I ja też jestem wielbicielką tetry! od samego początku (to już siedem lat z okładem , choć wtedy z różnymi kombinacjami ceratek; nie było taki wygodnie jak z otulaczami, ale obeszło się bez odparzeń - w przeciwieństwie do jednorazówek).
teraz tetra na otulacz (super sprawa, kupy nie lecą w nogawki ). i na kieszonki; no chyba że mi na "suchej pupie" zależy, to wtedy do środka.