no jest radość jakiej nie doznają używający jednorazówek
ja własnie kompletuję stosik dla mojego najmłodszego i juz nie mogę sie doczekać az przyjdą![]()
no jest radość jakiej nie doznają używający jednorazówek
ja własnie kompletuję stosik dla mojego najmłodszego i juz nie mogę sie doczekać az przyjdą![]()
Nie wiem, ale idę do lumpa a tam zwykłe sztruksy za 4 zł. Biorę, kupuję, a potem sprawdzam bazarek i dawaj.. 3 pieluchy za 30-50 zł....
Albo dostałam od mamy na urodziny 120 zł. Pierwsza myśl - Issy Bear kupię!
(nie kupiłam, kasa się rozeszła na żarcie)
No właśnie, jak to jest. Wybrałam wielo, głównym argumentem dla męża była ekonomiczność tego rozwiązania...No i chyba więcej miesięcznie wydaję niz na pampersywciąga to, oj wciąga, pytanie, czemu?!
Martynka zwana Pyzą styczeń 2009; Hania zwana Zbójcerzem marzec 2011
ja to się zastanawiam jak to będzie jak już mi się dziecko odpieluchuje, przecież dla mnie wielo to teraz hobby....
niezła rozrywka te wielo. oglądanie, wybieranie, kupowanie. potem czekanie na paczuszkę.
mierzenie, szpan letni: pielucha wielo+koszulka albo i bez.pranie, stripping, wieszanie, układanie.
jakiś nałóg trzeba mieć![]()
Mąż: Co robisz?
Ja: oglądam pieluchy
M. Na prawdęprzecież wczoraj też oglądałaś!?!
Mam nadzieję, że wielo nie wpłyną negatywnie na nasz związekTym bardziej, że Mąż nie bardzo wierzy w ich ekonomiczność.
Majowa Pełnia 2011 i Wrześniowy Nów 2014
Ja też tak mam.. najchętniej każdy grosz bym wydała na pieluchysobie nic nie kupuje wszystko na pieluchy. heh. Mąż się ze mnie śmieje, jutro ma urodziny i się śmieje, że pewnie pieluchę ode mnie dostanie
Takie uzależnienie.. hmm, nie jest chyba tak źle kupuję nowe, ale sprzedaje te co mi nie pasują, więc jakoś to się zwraca. Nigdy bym sobie nie pomyślała, że tak mnie pieluchy wciągną![]()