Witajcie
Chciałabym poznać Waszą opinię odnośnie wiązania, które po raz pierwszy dziś uskuteczniłam. Chusta EllaRoo, długość 4,2, dzieć dwumiesięczny.
Jakoś mam ambiwalentne odczucia co do tego wiązania... pewnie źle coś robię, bo wydaje mi się jakoś mało stabilne w porównaniu z kieszonką. Wydaje mi się, że dociągnęłam chustę ściśle, ale po godzinie noszenia pojawiły się luzy u góry.
No i jeszcze Młody dość oporny był we współpracy (czyli w nieprzeszkadzaniu matce) - o ile wsadzanie w kieszonkę już jakoś toleruje (bo początkowo był ryk) to tutaj zachwycony nie był.
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/...0e4728531.html





Odpowiedz z cytatem






Chustą zaraziła mnie szwagierka i chwała jej za to! Cudne uczucie, nosić na sobie takiego pisklaczka
). Ja kilka razy zamotałam się w kieszon (jak to mówi mój trzylatek) i widzę niedociągnięcia, ale nie wiem, jak to naprawić!!! Help... co, gdzie i jak dociągnąć?? 













no tak, no tak






