A jedni z wisiadłem to się nawet uśmiechali do mnie POROZUMIEWAWCZO albo może z politowaniem ("biedna, musi się męczyć w tej chuście bo ją na BB nie stać")
No właśnie jak ja się uśmiecham smutno i z politowaniem do wisiadłowców, to oni wtedy do mnie z tryumfem chyba? Więc teraz to tylko odwracam wzrok :/
Kasia, mama Juliusza (15.04.2003) i Laury (10.05.2009)