Pokaż wyniki od 1 do 20 z 124

Wątek: najgorsza książka dla dzieci

Mieszany widok

  1. #1

    Domyślnie

    A czytałyście coś kiedyś z serii Tupcio Chrupcio? my ostatnio wypożyczyłyśmy z biblioteki Tupcio Chrupcio kaprysi... proszę: http://www.empik.com/tupcio-chrupcio...8385,ksiazka-p -masakra jakaś! w połowie pożałowałam, że najpierw nie przejrzałam sama. Tupcio był marudny więc mama mówiła, że jest bardzo niegrzeczny, "zobacz jakie inne dzieci grzeczne, nie to co ty", a ostatecznie zostawiła go samego w parku, bo nie chciał iśc . Zrobiło się ciemno, dopiero wtedy rodzice przyszli po niego i znaleźli go zapłakanego, przerażonego pod krzakiem. No i Tupcio skutecznie zrozumiał, że TRZEBA BYĆ GRZECZNYM Nigdy więcej Tupcia Chrupcia!
    Zuzia (11.2007) Antoni (06.2010)

  2. #2
    Chustopróchno Awatar natala
    Dołączył
    Feb 2008
    Miejscowość
    Londyn
    Posty
    11,975

    Domyślnie

    najgorsza rzecz, jaka dostalo kiedys moje dziecie, to byly wierszyki o roznych rzeczach od A do Z. tytulu i autora (a jednoczesnie ilustratora) owego "dzialka" nie pomne, pamietam jedynie, ze pani podpisana byla Basia (chyba, moze Kasia?). o matko, do dzis mi sie wlos na glowie jezy, jak sobie przypomne o roznych tekturowych szkaradzienstwach (glownie wydania klasykow - Brzechwa, Tuwim) nie wspominam nawet, ja sie tego od razu pozbywam (jak jakies nienajgorsze to oddaje bibliotece polskiej). do dzis w szafie lezy za to takie cudo http://www.gandalf.com.pl/b/wiejskie...a-z-zabawkami/ - rozumiem, ze moja rodzicielka nabyla je ze wzgledu na figurki zwierzatek, za ktorymi przepada Fran, ale bez jaj... zwlaszcza jak przeczytalam w recenzji " Wesołym rymowankom towarzyszą piękne ilustracje" - bo te sa po prostu straszne

    u nas na szczescie ksiazki dla chlopakow kupuje sie wg listy, ktora robie ja (swietny argument - mamy juz tak duzo, ze szkoda byloby, zeby dostali cos co juz maja ). ale czasem jakas "perelka" sie trafi, niestety. a co najsmutniejsze - najczesciej od tesciowej, ktora to jest od wielu lat... bibliotekarka
    natala mama Franka (29.11.2007), Wojtka (06.08.2010) i Szymka (07.07.2016). doradca po kursie podstawowym DieTrageschule®
    Never try to help someone unless they are ready to be helped Jeff Foster

  3. #3
    Chustoguru
    Dołączył
    Jul 2011
    Miejscowość
    Sydney
    Posty
    9,599

    Domyślnie

    o kurcze.... mnie to czeka
    Ja to w ogole sie ciesze, jak do mnie dotra polskie ksiazeczki, nieistotne, ze skrot a la "hobbit w jednym zdaniu", no ale jak widze co wklejacie to....
    az samej sie chce cos napisac, bedzie lepiej
    I zilustrowac nie byloby problemu raczej

  4. #4
    Chustomanka
    Dołączył
    Nov 2009
    Miejscowość
    Kiedys B-stok teraz IT
    Posty
    1,085

    Domyślnie

    Dla mnie najdziwniejsza ksiazka dla dzieci jaka do tej pory mialam w reku byla ksiazka o kupie.Opisane wszystkie rodzaje kup od myszy po slonia, od biegunki po zatwardzenie
    http://www.empik.com/mala-ksiazka-o-...0546,ksiazka-p
    C.03.06.2008,L. 04.07.2009,O.04.09.2012

  5. #5
    Chustopróchno Awatar Budzik
    Dołączył
    Jan 2008
    Posty
    13,478

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez farfallina_07 Zobacz posta
    Dla mnie najdziwniejsza ksiazka dla dzieci jaka do tej pory mialam w reku byla ksiazka o kupie.
    Oj tam, najdziwniejsza. Edukacyjna, tak jak o kreciku z kupą na głowie. Dzieci się tym naprawdę interesują a raczej mało który rodzic udzieli im wszystkich odpowiedzi na ten temat
    Koleżanka opowiadała mi, jak przygotowywała swojego synka do pójścia do szkoły. "Pamiętaj synu - mówiła - jeśli będziesz miał jakiekolwiek pytania, możesz się do mnie zwrócić, ja ci wszystko wytłumaczę" itd. w ten deseń. A dzieciak na to "Mamo, dlaczego gówno jest brązowe?"
    Podobnie ciekawa jest książką "Kto kogo zjada" - ale tu pewnie co wrażliwsze mamusie protestowałyby, że dziecko będzie miało traumę jak dowie się, że robaczka zjada ptaszek a ptaszka kotek itd.
    A swoją drogą to D. Wellman opowiadała kiedyś o takiej książeczce - to dopiero ewenement http://www.empik.com/sztuka-pierdzen...0419,ksiazka-p

  6. #6
    Chustomanka
    Dołączył
    Nov 2009
    Miejscowość
    Kiedys B-stok teraz IT
    Posty
    1,085

    Domyślnie

    [QUOTE=Budzik;1328822]Oj tam, najdziwniejsza. Edukacyjna, tak jak o kreciku z kupą na głowie. Dzieci się tym naprawdę interesują a raczej mało który rodzic udzieli im wszystkich odpowiedzi na ten temat
    No moze zle sie wyrazilam,bo pisalam na szybko.Tematyka w sumie ''edukacyjna'',ale sam sposob jej przedstawienia troche dziwny.Mnie draznily niektore ilustracje i opisy,szczegolowo az do przesady opisane.
    C.03.06.2008,L. 04.07.2009,O.04.09.2012

  7. #7
    Chustofanka Awatar elson
    Dołączył
    Jan 2009
    Miejscowość
    Lublin
    Posty
    273

    Domyślnie

    My mamy taką książeczkę o Bolku i Lolku "Wielka heca". Oprócz błędu w pisowni i "częstochowskich" rymów jest antyreklamą przedszkola. Dostaliśmy też piankową książeczkę "Marzenie konika" z makabrycznie brzydkimi obrazkami Lego-potaci. Dzieci to jakoś nie bije po oczach, ale ja przymierzam się do odciążenia półki.
    Kubuś 2005, Wojtuś 2008, Joasia 2011 ...

    http://chusty.info/forum/showthread....36#post1503336

  8. #8
    Chusteryczka Awatar kamuszyca
    Dołączył
    May 2008
    Miejscowość
    Jelenia Góra
    Posty
    2,343

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez natala Zobacz posta
    najgorsza rzecz, jaka dostalo kiedys moje dziecie, to byly wierszyki o roznych rzeczach od A do Z. tytulu i autora (a jednoczesnie ilustratora) owego "dzialka" nie pomne, pamietam jedynie, ze pani podpisana byla Basia (chyba, moze Kasia?). o matko, do dzis mi sie wlos na glowie jezy, jak sobie przypomne o roznych tekturowych szkaradzienstwach (glownie wydania klasykow - Brzechwa, Tuwim) nie wspominam nawet, ja sie tego od razu pozbywam (jak jakies nienajgorsze to oddaje bibliotece polskiej).
    wiersze Tuwima i Brzechwy to najlepsze czytanki dla małych dzieci - przede wszystkim piękna polszczyzna, ale też jakie historie zawierają się w tych krótkich wierszykach! rymy, przewrotność językowa, humor - dziecko bardzo szybko łapie całe wersy, potem strofy i w końcu całe wiersze. to są dzieła ponadczasowe i wrzucanie ich do jednego wora z jakąś barbie czy innym chłamem to prawie świętokradztwo

  9. #9
    Chustoguru Awatar kammik
    Dołączył
    Jun 2009
    Miejscowość
    Stolyca
    Posty
    6,437

    Domyślnie

    Kamuszyco, ale natala chyba miała na myśli formę, nie treść Też mnie przepotwornie irytuje koszmarnie wydawana dobra klasyka, bo kupowana jest na tony na zasadzie "wezmę, bo Brzechwa i tanie". A tam np. Dyzio Marzyciel o wyglądzie młodocianego wielbiciela amfetaminy i różu do policzków:

    "A co im imponuje? Płaczące posągi. Zamiana wody w wino. Zwykły kwantowy efekt tunelowy, który i tak by się zdarzył, gdyby tylko ktoś zechciał poczekać parę zylionów lat. Jak gdyby zamiana słonecznego światła w wino, dokonywana przez winorośle, ich grona, czas i enzymy nie była tysiąc razy bardziej cudowna i nie zdarzała się stale..."
    Terry Pratchett "Pomniejsze bóstwa"


  10. #10
    Chustopróchno Awatar natala
    Dołączył
    Feb 2008
    Miejscowość
    Londyn
    Posty
    11,975

    Domyślnie

    kammik - dzieki, pewnie, ze o forme mi chodzi, klasykow uwielbiamy, Brzechwe mamy w trzech roznych wydaniach, Tuwima, w dwoch

    swietokradztwo, imo, to wydawanie klasykow w takiej formie jak ta powyzej...
    natala mama Franka (29.11.2007), Wojtka (06.08.2010) i Szymka (07.07.2016). doradca po kursie podstawowym DieTrageschule®
    Never try to help someone unless they are ready to be helped Jeff Foster

  11. #11
    Chusteryczka Awatar kamuszyca
    Dołączył
    May 2008
    Miejscowość
    Jelenia Góra
    Posty
    2,343

    Domyślnie

    a to pardon - faktycznie paskudne choć ja bym i tak nie wyrzuciła Brzechwy czy Tuwima, mimo wszystko

  12. #12
    Chustoguru Awatar kammik
    Dołączył
    Jun 2009
    Miejscowość
    Stolyca
    Posty
    6,437

    Domyślnie

    Nie trzeba wyrzucać, wystarczy, jak wpadną za regał i nikomu się nie chce wyciągać
    "A co im imponuje? Płaczące posągi. Zamiana wody w wino. Zwykły kwantowy efekt tunelowy, który i tak by się zdarzył, gdyby tylko ktoś zechciał poczekać parę zylionów lat. Jak gdyby zamiana słonecznego światła w wino, dokonywana przez winorośle, ich grona, czas i enzymy nie była tysiąc razy bardziej cudowna i nie zdarzała się stale..."
    Terry Pratchett "Pomniejsze bóstwa"


  13. #13
    Chustopróchno Awatar natala
    Dołączył
    Feb 2008
    Miejscowość
    Londyn
    Posty
    11,975

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kamuszyca Zobacz posta
    a to pardon - faktycznie paskudne choć ja bym i tak nie wyrzuciła Brzechwy czy Tuwima, mimo wszystko
    no, Bogiem a prawda, to ja ksiazek wywalic nie umiem, nawet tych najszkaradniejszych. oddaje do biblioteki, albo faktycznie za regal "wpadaja".

    sie mi jeszcze przypomniala kiazeczka o przyjaciolach krolika Franka. ktory to krolik zlamal reke i nie mial jak zasadzic sobie warzyw, wiec mu przyjaciele pomagali. a potem jeszcze raz musieli pomoc - przy zbiorach. strasznie skomplikowane to zlamanie musialo byc pomijam juz bledy stylistyczne i jezyk jakim to dzielko jest napisane. a tego jest chyba cala seria, czekam czy tesciowa cos o jakims Wojtku wynajdzie
    natala mama Franka (29.11.2007), Wojtka (06.08.2010) i Szymka (07.07.2016). doradca po kursie podstawowym DieTrageschule®
    Never try to help someone unless they are ready to be helped Jeff Foster

  14. #14
    Chustopróchno Awatar Budzik
    Dołączył
    Jan 2008
    Posty
    13,478

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez natala Zobacz posta
    swietokradztwo, imo, to wydawanie klasykow w takiej formie jak ta powyzej...
    Ale dzieciom na 100% bardziej podobają się te szkaradzieństwa niż np. minimalistyczne ilustracje Julka i Julki. Oczywiście chcemy przekazywać dzieciom dobre wzorce estetyczne, ale nie da sie ukryć - że te kolorowe paskudztwa bardziej do dzieci trafiają. No i to są książeczki dla dzieci przecież i im mają się podobac i je zachęcać do słuchania. Mnie nap. denerwuje - mimo fantastycznej treści - niezbyt zachęcająca forma książek z serii Cała Polska Czyta dzieciom. Papier jak toaletowy, ilustracji mało i są rysowane oszczędnie czarną kreską. Mnie to odpowiada, dzieci są zawiedzione takimi "obrazkami".

    Co wspomnianej wyżej "Podróży do Piaseczkowa" - wczoraj czytałam taki oto wierszyk:

    Braciszka bocian przyniósł mi
    To piekło trwa od kilku dni
    I już doprawdy nie wiem sam
    Co z tym braciszkiem robić mam

    Najgorsze jest w tym wszystkim, że
    Braciszek się bez przerwy drze.
    Ja, gdybym tak straszliwie wył
    Na pewno wnet bym opadł z sił.

    Bez przerwy szarpie, szczypie mnie
    Czy mogę bronić się? O, nie!
    Bo wszystko zniesie starszy brat,
    Ażeby młodszy brat był rad.

    A jednak, chociaż wad ma sto,
    Nikomu bym nie oddał go.
    Byleby bocian umiar miał
    I na nim już poprzestać chciał.

    Dla równowagi zamówiłam dzieciom "Bajki" Mickiewicza - ja je miałam w dzieciństwie i uwielbiałam.

  15. #15
    Chustopróchno Awatar natala
    Dołączył
    Feb 2008
    Miejscowość
    Londyn
    Posty
    11,975

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Budzik Zobacz posta
    Ale dzieciom na 100% bardziej podobają się te szkaradzieństwa niż np. minimalistyczne ilustracje Julka i Julki. Oczywiście chcemy przekazywać dzieciom dobre wzorce estetyczne, ale nie da sie ukryć - że te kolorowe paskudztwa bardziej do dzieci trafiają. No i to są książeczki dla dzieci przecież i im mają się podobac i je zachęcać do słuchania. Mnie nap. denerwuje - mimo fantastycznej treści - niezbyt zachęcająca forma książek z serii Cała Polska Czyta dzieciom. Papier jak toaletowy, ilustracji mało i są rysowane oszczędnie czarną kreską. Mnie to odpowiada, dzieci są zawiedzione takimi "obrazkami".
    no wlasnie niekoniecznie, jak f.ma wybrac co chce zebysmy czytali to wybiera Bobo, albo Julki, albo cos podobnego ostatnio, a potworki leza i sie kurza... mozna spoojnie znalezc cos do jest atrakcyjne graficznie dla dzieciakow, a przy okazji potworkiem nie jest
    natala mama Franka (29.11.2007), Wojtka (06.08.2010) i Szymka (07.07.2016). doradca po kursie podstawowym DieTrageschule®
    Never try to help someone unless they are ready to be helped Jeff Foster

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •