A wiecie co, ja kocham Barbie...ostatnio oglądam cały czas lalki kolekcjonerskie... i kupiłam w kiosku wczoraj 2 płyty z filmami. Ogladałam wczesniej te filmy i fakt- masa różu, ale to i tak lepsze od Koziołka Matołka, w którym jest masa przemocy
A książki - okropność to dla nie książeczki o chłopczyku imieniem MAX - np. Pieluszka Maxa, seria bajek Czytam Dużymi Literami czy cos takiego - wszystkie dzieci mają tam zapracowane mamusie, co nie mają dla dzieci czasu, tata nie występuje, albo jest jakiś taki "na marginesie".