Uwielbiamy Synek półtora roku, jeszcze raczej nie czai historii ale ma straszną frajdę w wynajdowaniu różnych rzeczy na stronach. Tu się pan Szczęściarz przeciąga, tam się śmieje Pies, tu Miś spadł z rowerka. Żadna inna książka nie zajmuje go na tak długo

Mam pierwszą część, drugiej się trochę obawiałam, bo pewnie mnóstwo niedzisiejszych sytuacji - jak to wytłumaczyć takiemu maluszkowi??