Liam siedzi w chuscie duzo, kazdy placz i kazdy bol w chuscie od razu mija, a sproboj go wyciagnac, to tak sie drze, ze sasiedzi slysza. Wczoraj mial taki dzien, ze tylko u mamy na rekach i koniec kropka, nie ma opcji inaczej, bo histeria, wiec od 9 rano do 22 byl wyciagany z chusty tylko na przewijanie i karmienie. I zyje![]()




Odpowiedz z cytatem



