LL są cieńsze, przynajmiej te które ja miałam.
Ja na początku gdy córa miała 3-4miesiące poczułam znaczną róznicę, jeśli chodzi o łatwość motania gdy zmieniłam Nati na LL. Zato oczywisćie LL jest bardziej śliska, więc na dłuższym spacerze musiałam nawet ze dwa razy poprawiać wiązanie. Ale w LL - ktoś to pisał wyżej - jakoś tak lepiej dziecię siedzi. Nie wiem z czego to wynika.
Pamiętam, że jak córa ważyła jakiś 7kilo, to przypadkowa osoba kupiła na ulicy na miejscu ode mnie LL i z miłą chęcią ją sprzedałam, bo już nie dawałam rady. Za bardzo mi ciążyło z przodu i z tyłu, nawet po półgodzinie.
Za to w bawełnie Nati dalej jestem wstanie te 9kilo przez tą godzinkę ponosić, jak nie mam wyjścia.
Nowe bawełniane Natki są dość toporne. Przez przypadek zamiast dwóch lnów, przysłali mi jeden len i jedną bawełne. Tą bawełnę pierwsze razy motało się strasznie. Ale nie wiem niestety ile czasu zajeło by jej złamanie, bo na szczęscie na drugi dzień był kurier i zamienił chusty.
Także Nati również dba o klienta - byłam zaskoczona!



Odpowiedz z cytatem

: 




