Rok temu kupiłam nowe białe dmuchawce nati, bambus z lnem. 5,2 metry. Jak dotarły jakieś strasznie długie nie były, ale wiązałam Nelę na plecach i spoko. Idalię wiązałam w kieszonkę. Spoko, chociaż ogona to ja tam nie miałam, ale jakoś tak mierzyć mi się tej chusty nie chciało. Jednak parę dni temu ją wyprałam (jakiś 4 raz w ciągu tego roku). 30 stopni, program krótki, mało proszku, dodatkowe płukanie. Wyjątkowo jej nie wyprasowałam, bo nie było czasu i pojechała z nami na spacer. No i już się nie mogłam z Idalią zawiązać... Mąż pomógł, ogona 1 cm. Dzisiaj ją wzięłam, wyprasowałam (..) i zmierzyłam. Dokładnie 4 metry chusty mam! A płaciłam za 5,2!
I teraz pytanie:
Jak to możliwe??? Czy ktoś realizując zamówienie przesłał mi krótszą chustę a ja przez pracownika producenta i swoje gapiostwo w takim razie sporo przepłaciłam (bo jednak dłuższa chusta = droższa chusta), czy aż tak mi się skurczyła???