Pokaż wyniki od 1 do 20 z 110

Wątek: Tonga

Mieszany widok

  1. #1
    Chustomanka Awatar asioczka
    Dołączył
    Mar 2012
    Miejscowość
    opolskie/ Dobrzeń W.
    Posty
    1,107

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Ire Zobacz posta
    Właśnie miałam dopisać w swojej recenzji, że nic mi się nie wrzynało, nie ciążyło zbytnio, ale tylko wtedy gdy ten pas był na samej krawędzi ramienia, broń boże wyżej, bo się zsunie na szyję. A jeszcze spytam: Jakim sposobem wyciągacie dziecko z tongi? Takie większe, biegające? Bo ja "wypuszczam" dołem. Średni sposób ale nie chce mi się kłaść go na ramię, wyciągać nóżek...
    tez wyciagalam dolem
    czas na moja recenzje.
    testerka 13 miesiecy, nie chodzi jeszcze, 10 kg wagi. tonga swietnie sie nam sprawdzila, zwlaszcza na wycieczki na plaze raz pojechalam bez niej i bez nosidla i zalowalam okropnie! nie wiedzialam, ze dojscie do plazy z klamotami, z dzieckiem na biodrze to taki wysilek;]
    Poreczna, kompaktowa, dosc szybko sie nauczylam ją dopasowywac( co z moimi dwoma lewymi rekami nie jest takie oczywiste). Dziec zadowolony. fajnie odejmuje ciezar, choc oczywiscie podtrzymywalam mala.
    dziekuje za mozliwosc testowania
    Ostatnio edytowane przez asioczka ; 28-07-2013 o 22:26
    18.11. 2009
    16.06. 2012
    09.12.2019

  2. #2

    Domyślnie

    Czy napiszemy coś co nie zostało już napisane? Raczej nie. Jak wszystko na świecie tonga ma swoje wady i zalety.Trzy dni to jednak za mało żeby się nauczyć idealnej dla siebie i dziecka pozycjii... tak samo jak z kółkową. Plus to oczywiście kompaktowość, przewiewność idealna na tkaie gorące lato.... ale ja tam wolę gdy mam dwie ręce wolne. jestem taka matka polka co to dziecko niesie a po bokach dwie siatki albo coś innego.. Jeżeli ktoś potrzebuje tylko na spacerek wsadzić zmęczone bieganiem dziecię? IDEALNA będzie tonga. Pozdrawiam i dziękuję za możliwość testowania.

  3. #3
    Chustomanka Awatar sowtil
    Dołączył
    Feb 2013
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    537

    Domyślnie

    Dodam, że tonga coraz bardziej mi się podoba
    Dziecko wyjmuję przeważnie ściągając przez głowę. A jak lekko uniosę dziecko to i przesunąć tongę daje radę. Czasem niestety wbija się w szyję, ale to najczęściej wynika z tego, że źle ją sobie ułożyłam.
    Jedyna wada to taka, że się z niej śmieją - droga siatka na ziemniaki
    mąż Krzysztof, synek Wojtek 25.10.2012r, Maleństwo 12.2015/01.2016

  4. #4
    Chusteryczka Awatar Vernea
    Dołączył
    Oct 2010
    Miejscowość
    Warszawa-Ursynów
    Posty
    2,432

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez sowtil Zobacz posta
    Jedyna wada to taka, że się z niej śmieją - droga siatka na ziemniaki
    Ale jaka praktyczna ta siatka I ziemniaki i dziecko da się ponieść.
    www.nosimydziecko.pl chusty do noszenia dzieci, nosidełka ergonomiczne
    www.vernandnea.pl rodzinny sklep internetowy
    www.pluszowapileczka.pl internetowy sklep z zabawkami


    Moje cztery Szczęścia: 2008, 2010, 2012, 2017

  5. #5
    Chustomanka Awatar wrotka
    Dołączył
    Dec 2011
    Miejscowość
    K-Koźle
    Posty
    789

    Domyślnie

    Jak dostałam tongę, to myślałam, że to będzie coś idealnego dla nas na lato. Fajna, mała siateczka, rozciągliwa i jakaś taka pozytywna. Moja córka miała odmienne zdanie. Nie chciała współpracować przy wkładaniu, a jak już ją włożyłam, to nie chciała siedzieć. Próbowałam, pokazywałam, tłumaczyłam... Myślę, że brakowało jej kawałka szmaty, otulacza. Tak więc mimo moich zachwytów moja córka stwierdziła, że tonga nie jest dla nas. Trochę szkoda, bo siateczkowa tonga bardzo mi się spodobała.
    córa 2011 i synek 2014

    Lepiej zapytać się i być głupim przez 5 minut, niż nie zapytać i być głupim przez całe życie

  6. #6
    Chustomanka Awatar fensterka
    Dołączył
    Jan 2013
    Posty
    1,129

    Domyślnie

    w związku z tym, że tonga zajmuje mało miejsca, jest przewiewna i poręczna- pokładałam w niej wielkie nadzieje miałam ją wypróbowac przy odprowadzaniu starszego synka do przedszkola,

    niestety tester (15 miesięcy, waga 9760) odmówił ze mną współpracy, kilka razy próbowałam go włożyć- udało mi się nawet ze dwa razy, ale to i tak za mało (może ze 3 minuty raptem) żeby ocenić jej funkcjonalność i dopasować do siebie,
    tzn. samo dopasowanie jest proste- motanie na motek, ale później już trudniej, szczególnie jak ma się już dziecko w środku, ja jestem mała, więc musiałam zamotać maksymalnie i zrobiła mi się troche buła,
    za to udało sie mojemu mężowi wsadzić i potrzymać troche dłużej Tymka, ponosił po domu i powiedział, że jest spoko
    Problem w tym, że jest nas czterech
    Rafał mąż- 2003, Eryczek- 04.2010, Tymusiek- 05.2012, Staś- 10.2014
    i każdy chce przy Tobie LEŻEĆ.

  7. #7
    Chustoholiczka
    Dołączył
    Oct 2008
    Miejscowość
    okolice Wrocławia
    Posty
    3,326

    Domyślnie

    Miałam przyjemność spróbowania za co bardzo dziękuję

    Fajny wynalazek: malutkie, zgrabne, lekkie, przewiewne - nawet działa chociaż niestety nie zdążyłam się przekonać do Tongi
    jestem za bardzo przyzwyczajona, że dziecko jest bezpiecznie podtrzymywane przez chustę
    Mati 03.2005 Martynka 09.2008 Szymonek 12.2012


Tagi dla tego wątku

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •