U nas testy bez szału. Na 2,5-latce. Pierwsze podejście ze źle dopasowaną długością paska, więc musiałam małą wyjąć i wyregulować, chciałam spróbować jeszcze raz, na co mała: Mamo ja nie chcę do siatki, chcę do chusty
Jakoś się udało, ale trudno było rozciągnąć siatkę od kolanka do kolanka, gdy się to udało, sięgała na górze tylko do kości ogonowej krawędzi nie dało się naprężyć - dla mnie podparcie niedostateczne. Ogólnie niezbyt wygodnie i sama bym się nie zdecydowała nosić w Tondze, mimo zalety kompaktowości - na pewno w porównaniu z hipseatem, w którym też trzeba dziecko ręką przytrzymywać. Pewnie Tonga z tego m.in. powodu znajdzie swoich zwolenników, ale przed zakupem radziłabym rodzicom się do niej przymierzyć.
Dziękuję, że mogłam potestować.




Odpowiedz z cytatem

mąż Krzysztof,
synek Wojtek 25.10.2012r, 
: 2008, 2010, 2012, 2017
