Pokaż wyniki od 1 do 20 z 110

Wątek: Tonga

Mieszany widok

  1. #1
    Chusteryczka Awatar Vernea
    Dołączył
    Oct 2010
    Miejscowość
    Warszawa-Ursynów
    Posty
    2,432

    Domyślnie

    justyna_m Dzięki za recenzję. Świetna ostatnia fota

    Odnosząc się do asekurowania ręką. Tak, trzeba lekko asekurować. Moja młoda siedzi przyklejona, ale też ją trzeba podtrzymywać. Także tego się nie uniknie, bo to taki urok tego sprzętu.
    Jeśli chodzi o zjeżdżanie pasa. Im bardziej, głębiej pupa wpadnie w siatkę tym lepiej tonga się ułoży na ramieniu. Jak pupa malucha głębiej siedzi, opierając się o biodro noszącego, to mniej się odczuwa ciężar na ramieniu.
    I abstrahując od wszystkiego. Tonga-nówka mniej współpracuje. Potem nabiera miękkości.
    www.nosimydziecko.pl chusty do noszenia dzieci, nosidełka ergonomiczne
    www.vernandnea.pl rodzinny sklep internetowy
    www.pluszowapileczka.pl internetowy sklep z zabawkami


    Moje cztery Szczęścia: 2008, 2010, 2012, 2017

  2. #2
    Chustofanka Awatar Mała Mi
    Dołączył
    Jul 2012
    Miejscowość
    Dolny Śląsk
    Posty
    438

    Domyślnie

    Dziękuję za mozliwość testowania tongi. Chciałam ją wypróbować na moim nie siedzącym jeszcze dzieciu, żeby sprawdzić czy da radę trochę w niej wytrzymać (moje nadpobudliwe dziecko nie chce bowiem byc ani motane w chustę ani siedzieć w nosidle). Tym razem nie było niestety inaczej. Tym bardziej, że 15 minut męczylam się, żeby małego odpowiednio w tongę włożyć. Synek jest jeszcze niestabilny ale już bardzo duży i ciężki, stąd to wszystko. Po minucie siedzenia w tondze zaczął wyraźnie dawać do zrozumienia, że mam go uwolnić więc go dłużej nie męczyłam. Tonga niestety nie dla nas

  3. #3
    Chustoholiczka Awatar sag8
    Dołączył
    Jan 2011
    Posty
    3,946

    Domyślnie

    no, czas na nas....

    założyłyśmy raz, pochodziłyśmy chwilę po domu i dziecię odmówiło współpracy, chyba jest już za duża do tego.... ale ja zaspokoiłam ciekawość...

    a wnioski? hmmm... generalnie super sprawa, małe, lekkie, zmieści się wszędzie.
    myślę, że dla szkraba co to dwa kroki samemu i za chwilę na rączki to super sprawa...
    przy drugim dziecku pomyślę o zakupie....
    Hancymon - 03.2010 Ingulec - 07.2013


  4. #4
    Chusteryczka Awatar taniuka
    Dołączył
    Aug 2010
    Miejscowość
    Warszawa-Ursynów
    Posty
    2,969

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez sag8 Zobacz posta
    no, czas na nas....

    założyłyśmy raz, pochodziłyśmy chwilę po domu i dziecię odmówiło współpracy, chyba jest już za duża do tego....
    to chyba zależy od dziecka. Moja ma prawie tyle samo co Twoja, a ostatnio właśnie wyciągnęła Tongę z szafy, dała tacie i chciała by ją tak ponosić ale ona lubi czasami się wtulić, a tak i nam jest wygodniej.
    marzec 2010 i kwiecień 2013

  5. #5
    Chusteryczka Awatar urticea
    Dołączył
    Sep 2011
    Miejscowość
    Kraków
    Posty
    1,731

    Domyślnie

    Dziękuję za możliwość testowania!

    "testowaczka" biegające 11kg, 80cm.

    Zacznę od tego, że byłam w szoku, że tonga jest taka lekka, mała i kompaktowa! Super sprawa "na wszelki wypadek" do sklepu, czy krótkie wyjścia.

    Moja Zu od razu wyczaiła co i jak i nie chciała wyjść, ale ona jest chuściochem na całego.. Jej chyba bardzo się podobało
    Mnie nie było niestety wygodnie Pasek wrzynał mi się w ramię, było mi ciężko.
    Siatka jakoś nie dawała się dobrze ułożyć, odstawała na pleckach; czułam się dość niepewnie, bałam się, że Mała mi wypadnie jak nie będę podtrzymywała Jej ręką.

    Myślę, że tonga to super sprawa dla maluchów tak do 8 - 10 kg max. Takich na "etapie bezpiecznego wtulenia". Myślę, że moje dziecie jest już za duże stąd ww problemy..

    ale reasumując dla maluchów -
    08.2011 04.2014

  6. #6
    Chusteryczka Awatar Kaś
    Dołączył
    Jun 2010
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    2,555

    Domyślnie

    Dopisze sie i ja chociaż nie z wątku testowego, bo od już prawie roku tonge mamy własna i... Używamy jej awaryjnie do tej pory (14kg).
    Malucha niesiedzacego bym nie włożyła bo 1) kołyski nie uznaje 2) chusta to to nie jest ALE jak J miał 2 lata i szybko meczyly Mu sie nóżki to nie wyobrazalam sobie spaceru bez tongi. Nieraz szliśmy z parku z młodym w tondze i puky pod pacha.... Wbrew pozorom trzeba chwile poświęcić na dobre wyregulowanie klamry i ułożenie malucha, tak żeby uzyskać wpadńiecie pupy i żeby siatka do dolkow podkolankowych dochodziła, bo inaczej zawsze dziecko bedzie niestabilne (co niestety widac na wielu fotkach tongowyh)Plecki zawsze podtrzymuje. Do wody tez super sprawa, no i to ze nie trzeba jej zdejmować nawet prowadząc samochód - dla mnie super uzupełnienie innych sprzętów do noszenia

  7. #7
    Chusteryczka Awatar Vernea
    Dołączył
    Oct 2010
    Miejscowość
    Warszawa-Ursynów
    Posty
    2,432

    Domyślnie

    Dziewczyny, dziękuję za recenzje

    Kaś Fajnie, że napisałaś, że i na cięższym przetestowałaś Mi się zdarza mojego trzylatka (16 kg) w tongę wsadzać. He he he Radochę mamy po pachy.
    www.nosimydziecko.pl chusty do noszenia dzieci, nosidełka ergonomiczne
    www.vernandnea.pl rodzinny sklep internetowy
    www.pluszowapileczka.pl internetowy sklep z zabawkami


    Moje cztery Szczęścia: 2008, 2010, 2012, 2017

Tagi dla tego wątku

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •