justyna_m Dzięki za recenzję. Świetna ostatnia fota
Odnosząc się do asekurowania ręką. Tak, trzeba lekko asekurować. Moja młoda siedzi przyklejona, ale też ją trzeba podtrzymywać. Także tego się nie uniknie, bo to taki urok tego sprzętu.
Jeśli chodzi o zjeżdżanie pasa. Im bardziej, głębiej pupa wpadnie w siatkę tym lepiej tonga się ułoży na ramieniu. Jak pupa malucha głębiej siedzi, opierając się o biodro noszącego, to mniej się odczuwa ciężar na ramieniu.
I abstrahując od wszystkiego. Tonga-nówka mniej współpracuje. Potem nabiera miękkości.



: 2008, 2010, 2012, 2017
Odpowiedz z cytatem


ale ona lubi czasami się wtulić, a tak i nam jest wygodniej.

kwiecień 2013
08.2011
04.2014
