Wiecie co, już abstrahując od tego, że i tak mi sie te smoki nie podobająto ja chyba juz wolałabym kupic zwykłego, bawełnianego pasiaka i uzywać go bez stresu, niż tak się pitolic z praniem, prasowaniem i nie wiadomo czym jeszcze
![]()
Wiecie co, już abstrahując od tego, że i tak mi sie te smoki nie podobająto ja chyba juz wolałabym kupic zwykłego, bawełnianego pasiaka i uzywać go bez stresu, niż tak się pitolic z praniem, prasowaniem i nie wiadomo czym jeszcze
![]()
po prostu wzór jest za dużyChcieli pewnie Nati trend nasladować (w sensie wzorniczym, a wyszło po całości).
Nic nie pisza, zeby przesuwac igła??![]()
aaa, ogolne wnioski na SuT sa takie, ze porozlazily sie tym, ktore chcialy je szczegolnie delikatnie traktowaca te, ktore wrzucily do praly, odwirowaly nie maja takich problemow
Bo didkowe lny serio lubią pralkę i 60st. Agave się taka delikatna wydawała, a po każdym praniu w 60 z wirowaniem zyskiwała na mocyChociaż Robert od początku taki zwarty był. Może nie do końca o wielkość wzoru chodzi, a te nitki lniane, mniej ściśle utkane się "ślizgają". Tylko wtedy to producenci powinni zorganizować jakieś pierwsze prania, żeby obyć się bez zwrotów.
Nie tak.
Nie teraz.
Nie w ten sposób.
Pojawia się zbyt wcześnie i zbyt nieoczekiwanie.
To, co nieuchronne
Jest potwornie przedwczesne.
Powinno przyjść dopiero później.
Jutro. Za rok. Za sto lat.
[Gerhard Zwerenz]