Kinga, dziękuję za rzeczową i szczegółową odpowiedź. Jak dla mnie wszystko jasne, rozumiem Twój punkt widzenia.
Kinga, dziękuję za rzeczową i szczegółową odpowiedź. Jak dla mnie wszystko jasne, rozumiem Twój punkt widzenia.
Trener Szkoły Noszenia ClauWi®, http://www.clauwi.pl
Jak dla mnie odpowiedź Kingi jest bardzo konkretna i doskonale rozumiem jej punkt widzenia.
Cóż z tego, ze w książeczkach nati czy didymos mam przeróżne wiązania, skoro i tak motam na jeden sposób? Tak jak pisze Kinga, mnie jeszcze odstraszają inne wiązania, mimo, że noszę od ponad 5 miesięcy.
Uważam, że wygodniej osobie początkującej się jest się zamotać mając przed sobą ekran niż instrukcję papierową. Mimo, że nie jestem tak całkiem początkująca to też mi tak łatwiej.
Jeżeli ktoś podszkolony, to znajdzie sposób, aby zawiązać się inaczej.
Jestem przekonana, że każda początkująca mama powinna skorzystać z fachowej pomocy doradcy, a dopiero potem analizować instrukcję
Jaki jest procent mam zaangażowanych w chustonoszenie, a jaki jest procent mam podchodzących do tego zagadnienia bardziej użytkowo?
Bardzo jestem ciekawa tej chusty. Nie mogę doczekać się testowania.
Chciałabym jedynie zwrócić uwagę, że noszą nie tylko osoby z dużych miast, gdzie znajdą doradcę, ale również z małych miejscowości (kto pojedzie 100km po to, żeby się spotkać z doradcą? Albo ile za dojazd do takiej miejscowości doradca sobie doliczy do lekcji? i po prostu nie każdego stać na godzinne spotkanie z doradcą,a nie odmawiałabym chustowania takim mamom
)
obejrzałam instrukcję kangurka na stronie - bardzo ładnie zrobiona!Strzałki bardzo pomagają. I rzeczywiście ma to plusy
![]()
ale zgadzam się z Verneą - wydaje mi się, że powinny być dwa wiązania z przodu. Bo kangurek jest trudny, trudniej opanować dziecko podczas wiązania (czego dodatkowo trzęsące się ręce przy pierwszych wiązaniach nie ułatwiają) i może zniechęcić rodziców. Można wyraźnie zaznaczyć, że polecanym przez Ciebie/ ClauWi wiązaniem jest kangurek, jako bardziej korzystny dla dziecka, ale dać możliwość poznania kieszonki, dla tych, którym kangurek bez pomocy doradcy nie wychodzi
Chustę oglądałam tylko na fotkach - śliczna!![]()
2 + 7 (2005-2018)
Z tego co zrozumiałam, to są krótkie chusty, więc standardowa osoba nie zawiąże z nich ani kieszonki ani 2X.![]()
Pozdrawiam anifloda mama H. (10.08.2003), K. (25.11.2006), M. (31.07.2009) i L.(10.06.2012)
W Poznaniu też nosimy!
anifloda kontra nitki
Pozdrawiam anifloda mama H. (10.08.2003), K. (25.11.2006), M. (31.07.2009) i L.(10.06.2012)
W Poznaniu też nosimy!
anifloda kontra nitki
Nie zgadzam się że kangurek jest trudny. Większość nosi w kieszonce bo: odstrasza ich ilość zdjęć w instrukcji kangurka, usłyszeli ze kangur jest trudny, korzystali z kiepskiej instrukcji albo w ogóle go w niej nie znaleźli (instrukcja do najbardziej popularnych Natek). Zgadzam się, że dla początkującego rodzica im mniejszy wybór tym lepiej.
Gosia, mama Toli (25/10/2008), dawniej mimezis
Certyfikowany Doradca Noszenia ClauWi®
Doradca Akademii Noszenia Dzieci
OT - Ja co prawda tej chusty nie testuję, ale wypowiem się jako były i potencjalny klient. Korzystałam z instrukcji Kingi odnośnie chusty elastycznej. Wcześniej próbowałam wiązać wg instrukcji producenta chust (papierowej), filmów z YT i kiepsko szło. Jedno obejrzenie instrukcji Kingi i załapałam o co biega.
Jak dla mnie własnie to pokazanie klatka po klatce ma sens i dużo daje
Wyjaśnienia Kingi do mnie przemawiają![]()
Kingo Dzięki za rzeczową odpowiedź. Odniosę się do Twojej wypowiedzi, ponieważ nie do końca się z Tobą zgadzam. Nie chodzi mi bynajmniej o jakiekolwiek wyszydzanie wiedzy innych (jeśli to było do mnie), ale o wyjaśnienie paru kwestii.
1. Nie komentuję instrukcji od strony tego, jak jest zrobiona bo jej nie widziałam ( z powodów, które podałam powyżej). Na DVD nie oglądałam bo GO NIE POSIADAM AKTUALNIE. I nie jest to zośliwość z mojej strony. Po prostu jest w naprawie. Jak najbardziej jestem za tym, żeby była instrukcja na płycie bo daje to większe możłiwości pokazania szczegółów danego wiązania. I to jest jak najbardziej ok. Uważam jednak, że powinna być jakaś instrukcja papierowa bo (pomijam, że ktoś nie ma kompa albo nie ma kompa i DVD), ale np. chce sobie wziąć instrukcję w kieszeń bo gdzieś wyjeżdża. Dokładnie obejrzał film, wie co i jak, ale gdzieś w drodze chce sobie rzucić okiem i coś przypomnieć. No komputera ze sobą targać nie będzie.Pamiętam jak sama na początku noszenia w chuście miałam ze sobą w torbie instrukcję, bo czułam się pewniej, że w razie czego wiem co i jak. W takiej sytuacji wystarczy rzut oka i już się wszystko przypomina. Jeśli nie zaoferujesz potencjalnemu klientowi takiej możliwości tylko powiesz "Idź do sklepu i kup sobie inną chustę z instrukcją papierową" no to wybacz, ale chyba coś jest nie halo
(i nie jest to złośliwość z mojej strony). I nie można w takiej sytuacji powiedzieć "Naucz się dobrze motać i dopiero noś dziecko" bo pamięć bywa ulotna ( i to nie tylko u początkujących). To tyle w kwestii instrukcji TYLKO na płycie.
2. Druga rzecz to kwestia tych nieszczęsnych wiązań. Doświadczony rodzic zawiąże chyba wszystko w każdych warunkach, ale początkujący nie. Nadal uważam, że wybrane przez Ciebie wiązania są dla początkujących za trudne. No kangur z przodu jest z nich najłatwiejszy. I nie chodzi o dokładność instrukcji. Nie twierdzę, że wybrałaś te wiązania bo miałaś taki kaprys. Po prostu wyobraź sobie sytuację. Rodzice kupują chustę z instrukcją z tymi właśnie wiązaniami. Mają miesięczniaka. To jest ich pierwsze dziecko i w ogóle obchodzą się z nim jak z jajkiem. Ręce im się trzęsą, dziecko płacze. Pragną mieć tego malucha stale pod kontrolą, ale kangur im nie idzie. Dzieciak wrzeszczy bo chce się przytulić, ma kolki czy cokolwiek innego, matce ręce wysiadają. Marzy o tej chuście i za żadne skarby nie jest w stanie nauczyć się kangurka. To myślisz, że plecak będzie alternatywą? Raczej nie widzę tego.A nie każdy od razu będzie dzwonił po doradcę. Może niektórzy, ale wielu rzuci chustę w kąt albo kupi np. nosidło (oby tylko ergonomiczne)
No to jest jedno. Albo masz grupę warsztatową dla początkujących i od razu zaproponujesz im plecak? To nie jest kwestia dokładności instrukcji, ale pokonania strachu. Tego się czepiam.
Twierdzisz, że niedokładności w kangurku są dużo bardziej uciążliwe. Oczywiście, że tak. Ważne jest, żeby rodzice uczyli się wiązać jak najdokładniej bo jest to kwestia bezpieczeństwa i wygody. No ale z Twojej wypowiedzi wynika, że dawanie trudnych wiązań "zmusi" ich do dokładniejszego wiązania. Uważam, że raczej pójdzie to w drugą stronę. Czyli w kierunku zniechęcenia. I wyobraź sobie, że kangurek im nie idzie. Są trochę zniechęceni. Oglądają instrukcję dalej i co widzą? Kangurka na biodrze. hmmm... Patrzą dalej i "OOO... PLECAK".Moim zdaniem rzucą chustę w kąt i pożałują wydanych pieniędzy. W końcu mówi się o chustach, że służą do tego do tamtego. Że mogą być kocykiem i czymś tam jeszcze. Że możesz w nich komfortowo nosić dziecko tak i siak i jeszcze inaczej. A tutaj znajdujesz się w sytuacji, w której masz trzy wiązania (nawet najlepsze i konsultowane z całym sztabem specjalistów) i żadnego z nich nie potrafisz zawiązać. Nie dlatego, że masz niedokładną instrukcję, a dlatego, że się zwyczajnie boisz wrzucić malucha na plecy.
Zauważ, że 2x i kieszonka są wiązaniami najpopularniejszymi czy Ci się to podoba czy nie(zostawmy kwestię czy najlepszymi dla malucha bo tu są zdania podzielone). I większość jednak w nich nosi. To czy nie lepiej dać rodzicowi oprócz kangurka jeszcze jakieś inne wiązanie z przodu i pokazać je równie dokładnie? Tak, aby nie popełniał błędów i mógł cieszyć się komfortowym noszeniem? Bo jeśli ma wybór to zawsze jest większe prawdopodobieństwo, że coś mu wyjdzie i nie rzuci chusty w kąt robiąc dalej złą reklamę, że chusty (wszystkie, nie ta konkretna) są złe, trudne do zawiązania i w ogóle do niczego.
I nie traktuj tego, jako złośliwość w Twoją stronę bo chusta mi się podoba, ale zastanawiam się czy zbyt idealistycznie nie podeszłaś do takiego początkującego rodzica. Nie każdy jest tak wytrwały, tak odważny i tak bogaty, żeby kupować sobie chusty, żeby znaleźć to idealne wiązanie. A wielu chce nosić.
Ostatnio edytowane przez Vernea ; 23-07-2011 o 01:26
www.nosimydziecko.pl chusty do noszenia dzieci, nosidełka ergonomiczne
www.vernandnea.pl rodzinny sklep internetowy
www.pluszowapileczka.pl internetowy sklep z zabawkami
Moje cztery Szczęścia: 2008, 2010, 2012, 2017