wklejam moją wypowiedź z gazetowego



bardzo mi się ta chusta podoba, od razu zrobiłam chuście test ekstremalny,
czyli wrzuciłam na plecy Karolkę i urządziliśmy sobie godzinny spacer
Ma zaznaczone brzegi i środek.

Strasznie trudno mi tą chustę zaszufladkować, na pewno jest niesamowicie wręcz
miękka i miła w dotyku najmilsza z moich chust (mam nati, storchenwiege,
didymosa i hoppa).
No i tu pojawia się mój problem z zaszufladkowaniem, bo z jednej strony, wiąże
się mały węzełek, co oznacza że chusta jest cienka, a z drugiej strony daje
wrażenie takiej przytulnej (a ten efekt dają mi zazwyczaj chusty grube).

Na pewno nosi się w niej bardzo przyjemnie i miło się mota. Mój mąż stwierdził
że jest mu wygodniej niż w didku (mamy żakardowego), no ja się jeszcze nie
odważę na takie porównanie, jeszcze troszkę muszę ponosić.