nie martw sie kanka, to tylko ja nie umiem wiazac, kolekcjonuje brzydkie chusty dla zabawy, mam krzywy nos, szpotawą stope oraz latającą miotlę w kącie.

na szczescie nie porusza mnie to, bo rozumiem, ze rozni ludzie w rozny sposob rozladowuja napiecia i poprawiaja sobie nastroj. w zasadzie to nawet im wspolczuje.

natomiast chusta owszem jest nietypowa, szczegolnie jak na didka, no ale to nie standard ani nawet nie LE, wiec ujdzie.

a wiaze sie naprawde fajnie, pouzywalam dzis ponownie na tyle, na ile mi mloda pozwolila, i jestem coraz bardziej zadowolona.