Ja już w zamierzchłych czasach maleńkości Zosi zachwalałam to ustrojstwo - tylko z kółkową kąpielową bywałam na basenie, nad morzem i nad oceanem nawet. Oczywiście nie popływasz, ale wejdziesz dopilnować starszaka, małe się pomoczy i ucieszy. Dla mnie super sprawa. I dla moich dzieciaków też - wtedy nawet starszak prosił "a telaź do chusteczki opa".