Przedszkole prywatne, ale w sumie nie pytałam czy pomagają w tych czynnościach. Jakoś tak oczywiste mi sie to wydawało...hmm... Jak się moja młoda kiedyś rano jak spalismy jeszcze sama obsłużyła w tych sprawach, to całą pościel musiałam do prania wrzucić, bo z gołą pupą potem wskoczyła do łóżka. Masakra była. No nic, zobaczymy, w sumie idzie od połowy sierpnia na adaptację, jak coś nie będzie szło, to zostaniemy jeszcze w domku.





Odpowiedz z cytatem