anifloda, rozumiem cię. wygląda na to, że przynajmniej niektóre żłobki stosują dosyć twardy trening nocnikowy. a wysadzanie na gwizdek wszystkich dzieci to coś strasznego. co innego przyzwyczajać dziecko łagodnie i z miłością, a co innego pod presją....nawet gdybyś od początku stosowała ec to wszystko wzięłoby w takim żłobku w łeb, ponieważ tutaj chodzi o komunikację i uwzględnienie potrzeb dziecka, a nie dorosłych (w tym przypadku pań wychowawczyń, które wysadzają kiedy im pasuje, a nie kiedy dziecko ma taka potrzebę). echhhh, najbardziej złości mnie to, że mówi się, iż ec jest szkodliwe dla dzieci (urazy psychiczne na skutek zbyt wczesnego treningu nocnikowego), a nie mówi się o takich przypadkach przymusowego i twardego treningu nocnikowego.
swoją drogą zastanawiam się skąd te różnice w podejściu do tych spraw w niemczech i w polsce (żłobki). prawdopodobnie w rfn mieli tzw. podejście miękkie, które przejęto w byłym nrd, a w polsce został jeszcze ten kierunek z lat 60-tych (wczestne, twarde i konsekwentne wysadzanie na nocnik).

kajka, wierz mi nie cieszyłabyś się, gdybyś codziennie widziała bezlitosny trening nocnikowy....