No dokładnie. Ja osobiście bym rapalki na pierwszą chustę nie poleciła, choć naprawdę śliczne są i sama koty posiadam
Ale ciężka do opanowania może być dla chustonówki, bo nie dość że na początku sztywnawa i trzeba ją porządnie złamać, to na dodatek kawał mocnej szmaty z niej i do wiązania trzeba się dobrze przyłożyć. Zato potem odwdzięcza się przy noszeniu ciężarków
A, no i hamak z niej niezastąpiony
Kupując na all rapalkę musisz liczyć się z tym, że może nie być złamana i sporo pracy kosztować Cię bedzię doprowadzeniej jej do stanu "używalności". Broń Boże nikogo nie chcę tu zniechęcać, bo sama swego czasu sporo rapalek miałam, ale po prostu uczciwie piszę coby magdulina zdawała sobie sprawę na co się porywa![]()





Odpowiedz z cytatem