Mnie się podoba - tylko rozmiar "s"![]()
Właściwie jak to jest z tymi rozmiarami? Jeśli mój rozmiar to 38/40 teraz w sumie może nawet 42 (matka karmiąca), to te 4,20 rzeczywiście będzie za mało?
ja miałam S i na krótko starcza...takiego małego bąbelka to mogła i w 2x i w kieszonkę zamotać, ale potem jak miała z 6 miesięcy to przerzuciłam sie na M i jest ok, chociaż np. przy prostym plecaku zdecydowanie za długie są te pagony wiszące z przodu i często je chowam gdzieś pod spód
a dostałam teraz na kilka miesięcy ok koleżanki natibaby i muszę powiedzieć, że jest łatwiejsza w obsłudze - bardziej miękka i cieńsza, więc prościej się ją wiąże itp.
będę musiała jeszcze sprawdzić w "terenie" jak dłużej ponosze czy jest wygodnie, czy nie trzeba będzie w trakcie poprawek robić.
niewiarygodne jak duże zainteresowanie ma teraz rapalu, wcześniej spotykałam się z negatywnymi opiniamii, że ciężka do motania dla chustonówek itp. a teraz znowu ma wzięcieceny na allegro niektóre powalają..aż żal sprzedawać za taką małą kasę, nie żal kupować
![]()
No dokładnie. Ja osobiście bym rapalki na pierwszą chustę nie poleciła, choć naprawdę śliczne są i sama koty posiadam
Ale ciężka do opanowania może być dla chustonówki, bo nie dość że na początku sztywnawa i trzeba ją porządnie złamać, to na dodatek kawał mocnej szmaty z niej i do wiązania trzeba się dobrze przyłożyć. Zato potem odwdzięcza się przy noszeniu ciężarków
A, no i hamak z niej niezastąpiony
Kupując na all rapalkę musisz liczyć się z tym, że może nie być złamana i sporo pracy kosztować Cię bedzię doprowadzeniej jej do stanu "używalności". Broń Boże nikogo nie chcę tu zniechęcać, bo sama swego czasu sporo rapalek miałam, ale po prostu uczciwie piszę coby magdulina zdawała sobie sprawę na co się porywa![]()
mama Julci (06.05.2005) i Lilki (06.12.2009)
wymianki: http://chusty.info/forum/showthread....h-doda%C5%82am
na forum bywam troszkę rzadziej, więc proszę o cierpliwość jeśli nie odpisuję od razu
Moje rapalki to takie konie pociagoweWszedzie je zabieram
bo sie nie boje, ze sie zaciagnie
bo to jednak zbite szmatki sa wiec trudno o zaciagniecia...
a co do lamania - mialam 2 dobrze zlamane - i byly super mieciutkie, choc grube... z nich zostala jednano i mam jeszcze 2 lub 3 ktore nie sa do konca zlamane, i powiem szczerze, ze duzo trzeba czasu i samozapalu, zeby je zlamac
ale sa tego warte w 100%
Iwona - mama Hugo (29 wrzesien 2010)
Doula
Doradca po kursie podstawowym DieTrageschule®