To i ja się dołączam do grona rapalufanek.
Nasza pierwsza chusta (bo chyba prześcieradło z Almelle sie nie liczy?) to rapalka liliowa w ciemnofioletowe kwiatki i inne serduszka.

Na początku była sztywna, teraz, po zaplataniu w warkocz i codziennym motaniu robi się fajnutka