A ja chciałabym, żeby co tydzień tak się działo![]()
A ja chciałabym, żeby co tydzień tak się działo![]()
My widzieliśmy mamę w indio chyba niebiesko-białym (to mogła być ta sama, to madorado widziała w czarno-białym jak było ciemno).
Przed Katedrą w takim kółku gdzie widać Lublin z lotu ptaka.
W chuście taki malutki chuścioszek, a dookoła starsze dzieci.
M. cała noc marudził, że do niej nie zagadaliśmy![]()
a ja jak biegłam jakszalona z Placu Litewskiego na fare to mi smignęła mama z dzieciatkiem w chuscie tkanejw kolorze liliowym. takiej jednolitej.![]()
TAK to ja, przyznaję się!![]()
Słynne ciuchlandowe niebiesko-białe indio, mąż i 4 starszych dzieci dookołaMnóstwo miłych gestów, spojrzeń i uśmiechów nas spotkało
madorado- na Olejnej ok. 23 w pomarańczowej chuście, 2X, to ty byłaś?
pata79- trzeba było podejść, zagadać (łatwo powiedzieć, trudniej zrobić- ja mam zawsze opory)
Mi się nie podobała ta Noc, w tamtym roku jakaś atmosfera była której mi zabrakło teraz...Pewnie dlatego że Sylwia nie śpiewałaA może nie na te imprezy się wybraliśmy, same porażki...
No, poza Afrykańską wioską pod zamkiem i Gosią uczącą dzieci motać w chusty![]()
Aaaa! I bardzo fajnie że urządzili kąciki dla mam z dziećmi- my z siostrą korzystałyśmy z tego w Trybunale- skromnie, ale miło że pomyśleli o nas![]()
Mama Czterech Księżniczek, Pięciu Rozbójników i jednej Świętej w Niebie
Małe dzieła mojej Dużej już panny
Co robią moje dwie lewe ręce
Tak, ja chodziłam w pomarańczowej. I na Olejnej też byłam kilka razy - na potańcówkę mnie tam ciągnęło![]()
Hmm, ja też żadnej chustomamy nie spotkałam, poza Malucką z Luckiem w Nubigo. Lu na koniec dała się ponosić na plecach w mietku, więc na darmo go nie taszczyłam![]()
Kasia, mama Juliusza (15.04.2003) i Laury (10.05.2009)