Po 1. Może Cię zaskoczę, ale ten nałóg jest samowyleczalny, remisja postępuje z wiekiem chuściocha niestety. Po 2. I w kwestii EKO tez się nie zgodzę, unikaty nie trafiają na śmietnik, przechodzą przez kilka/kilkadziesiąt rąk - to chyba kwintesencja EKO??? Po 3. zbieractwo to pasja jak każda inna, a łączenie własnych pasji z wychowaniem dziecka to AP. Wiesz???
Soooo take it easy!!!!!



Odpowiedz z cytatem
Mogąc przebierać w stosiku i wybierać chustę, na jaką mam ochotę, chętniej noszę (ot, taka próżność
2 + 7 (2005-2018)

