klikam tu od października 2007...mama magdalenki [07.07] i marcela [08.09]
Akademia Noszenia Dzieci - współzałożycielka i trenerka - szkolenia na doradcę noszenia w chustach i nosidłach miękkich
Wy tu sobie gadu gadu, a ja na spokojnie i bez nerw sięgnęłam po artykuł ponownie.
tym razem wzięłam wersję papierową, założyłam okulary (bo wcześniej przeczytałam ze skanu i jakoś tak słabo widziałam chyba, ekhem....)
i wiecie co - posypuję głowę popiołem, bo podoba mi się coraz bardziej. ze skanu na szybko jakoś tak nie poczułam klimatu. a tu w gazecie, z tymi dużymi zdjęciami.... nosz kurde, fajny jest
nadal uważam, że nowicjusz musi zadać sobie trudu, aby coś z niego zrozumieć. ale nie wydaje mi się też, żeby pokazywał chustomamy jako wariatki. pozytywnie zakręcone dziwolągi - już bardziej![]()
jeśli odbierać go dosłownie, to nie jest do końca o mnie, bo ja na unikaty nigdy nie polowałam. dopiero z artykułu dowiedziałam się, o co chodzi z tym rozkiem - ludzie, no tak wstrętna szmata, zawsze się dziwiłam, dlaczego tak się o nią zabijacie (co poniektóre)
ale tak naprawdę jest o mnie, bo od ponad 3 lat obracam się w tym zakręconym towarzystwie i dobrze mi tu.
Helena --> luty 2008
Kalina --> wrzesień 2009
Amitola Studio - Fotografia noworodków i starszych dzieci, fotografia rodzinna, ciążowa, ślubna - Jelenia Góra, Legnica, Wałbrzych, Wrocław
Mój blog
sęk w tym że tygodnik się czyta raz, na szybko, czasem po nagłówkach, często nie do końca artykułów, w metrze, autobusie, w czasie lunchu...
moim zdaniem najważniejsze jest w pierwsze wrażenie, pierwszy odbiór - raczej prawie nikt po za nami, zaangażowanymi emocjonalnie w ten tekst, nie sięgnie po niego drugi i kolejny raz.
klikam tu od października 2007...mama magdalenki [07.07] i marcela [08.09]
Akademia Noszenia Dzieci - współzałożycielka i trenerka - szkolenia na doradcę noszenia w chustach i nosidłach miękkich
Nie tak.
Nie teraz.
Nie w ten sposób.
Pojawia się zbyt wcześnie i zbyt nieoczekiwanie.
To, co nieuchronne
Jest potwornie przedwczesne.
Powinno przyjść dopiero później.
Jutro. Za rok. Za sto lat.
[Gerhard Zwerenz]
klikam tu od października 2007...mama magdalenki [07.07] i marcela [08.09]
Akademia Noszenia Dzieci - współzałożycielka i trenerka - szkolenia na doradcę noszenia w chustach i nosidłach miękkich
Ostatnio edytowane przez kamuszyca ; 03-06-2011 o 15:42
Helena --> luty 2008
Kalina --> wrzesień 2009
Amitola Studio - Fotografia noworodków i starszych dzieci, fotografia rodzinna, ciążowa, ślubna - Jelenia Góra, Legnica, Wałbrzych, Wrocław
Mój blog
ja tez uwielbiam OTowe watki![]()
:/
acz dobra wieść jest taka, źe wyjście z tego forum się jednak znalazło. r.i.p.
klikam tu od października 2007...mama magdalenki [07.07] i marcela [08.09]
Akademia Noszenia Dzieci - współzałożycielka i trenerka - szkolenia na doradcę noszenia w chustach i nosidłach miękkich
klikam tu od października 2007...mama magdalenki [07.07] i marcela [08.09]
Akademia Noszenia Dzieci - współzałożycielka i trenerka - szkolenia na doradcę noszenia w chustach i nosidłach miękkich
ja się nie wypowiadałam, o!
obraz kamuszycy w okularach nad gazetką pochylonej mnie zmobilizowała
mi się ten tekst podoba.
chociaż rozumiem osoby, którym się nie podoba, bo przecież noszenie jest naszą pasją, chusty to dodatek do pasji (ale jakże istotny) - to naturalne, że nie chcemy, żeby ktoś się z naszej pasji nabijał, a ten tekst jest nieco z jajem
pokazuje pewien wycinek tej rzeczywistości i to oczywiste, że nie jest o każdej z nas.
ale ja widzę w nim też bardzo dużo ciepła - o tej babci, co zza szczebelków wyjąć każe, o tym, że noszenie na świecie jest naturalne (nie odebrałam tego "w byle czym" jako obraźliwego, przecież naprawdę często noszą w tym, co mają pod ręką), o synku Agi tekst mnie rozczulił kompletnie.
do tego ja mam poczucie, że ten tekst jest o mnie też, chociaż nie mam ani jednego limita (kłamię - przypadkiem kupiłam kółkowe indio koralle ze wzg. na kolor, nie wiedząc, że to limit - jeszcze lepiej
), nie czekałam na te limity nigdy (raz, że nie podoba mi się prawie żaden, dwa, nie mam na nie kasy plus staram się ograniczać zakupy do potrzebnych rzeczy - widać nie mam takich potrzeb
), a do tego nie jadam jaglanki (próbowałam ugotować raz - spaliłam i to bynajmniej nie przez siedzenie w necie, tylko brak umiejętności).
ale ja jakoś widzę siebie w tym tekście, np. w forum widać, że jestem wkręcona chociażby po liczbie postów. i potrzegam to jako pewne świrstwo
są różne artykuły o pasjonatach, są tacy, co wydają krocie na butelkę wina (kiedy dla mnie 50 zł za wino to kuuupa kasy, skoro są smaczne poniżej 20), na różne rzeczy - i też o nich się pisze w kontekście tego "szaleństwa".
i to imho fajne jest.
a jedna nóżka bardziej jest super w pismach typu dziecko lub typowo babskiej prasie.
a poza tym fajny byłby tekst o AP, o rodzinach żyjących wg koncepcji kontinuum - ze zdjęciami - bardziej bliskościowy. nie o samych chustach, ale i porodach domowych itp.
może to?
A ja myślę, że chodzi o to, że artykuł sprawia wrażenie, jakby był o noszeniu w chustach, a jest o pewnej grupie mam z tego forum. Gdyby było jasno i wyraźnie, że jest o grupie mam aktywnych na chusty.info, które mają takie hobby, że kupują rozmaite limitowane edycje chust itp itd, to pewnie by mi się podobał, ale po okładce i wstępie spodziewałam się czego innego, więc się rozczarowałam.
Dla forumowiczek "to oczywiste, że nie jest o każdej z nas". Ale dla jakiejś przyszłej mamy, która sobie siedzi w autobusie i czyta rozmaite historie, żeby się przygotować do roli, wcale to nie musi być oczywiste. Jej może się wydawać, że noszenie w chustach to strasznie drogi interes i dosyć elitarna sprawa.
Poznań w chuście zaprasza!!!
klikam tu od października 2007...mama magdalenki [07.07] i marcela [08.09]
Akademia Noszenia Dzieci - współzałożycielka i trenerka - szkolenia na doradcę noszenia w chustach i nosidłach miękkich