że małego OT-a poczynię
Czyżby na szmato-straganie kiedyś można było się licytować??![]()
artykuł mocno przejaskrawia - to wcale nie jest rzeczywistość polskiego chustowego świata. to jest malutki ułamek. rozumiem zamysł autorki - żeby było ciekawie i intrygująco, rozumiem wyciąganie "smaczków". ale mnie również zabrakło choć jednego zdania o tym, że chustonoszenie to coś więcej niż drogie szmaty i lans.
Helena --> luty 2008
Kalina --> wrzesień 2009
Amitola Studio - Fotografia noworodków i starszych dzieci, fotografia rodzinna, ciążowa, ślubna - Jelenia Góra, Legnica, Wałbrzych, Wrocław
Mój blog
a moim zdaniem jest o tym. Jest fragment, że wystarcza jedna mama, jeden tata i jedna chusta. Oraz o tym, ze chusty idą do kolejnych chuściochów, niekoniecznie z rodzinyoraz fragment o synku Agi. Moim zdaniem to wszystko właśnie pokazuje, że chusty mają głębszy sens.
Ignacy 2009, Antoni 2011, Szymon 2014, Józek 2016, Franciszek 2018... fasolka 2020
https://manymum.blogspot.com/
demona, tylko że o motoryzacji każdy wie wszystko, każdy ma samochód i chętnie poczyta o jakimś ześwirowaniu na tym punkcie. a chustomama dla przeciętnego Kowalskiego to jest ciągle UFOi ten artykuł tylko utwierdza Kowalskiego w przekonaniu, że miał rację, a może nawet warto ją jeszcze większym łukiem omijać
![]()
Helena --> luty 2008
Kalina --> wrzesień 2009
Amitola Studio - Fotografia noworodków i starszych dzieci, fotografia rodzinna, ciążowa, ślubna - Jelenia Góra, Legnica, Wałbrzych, Wrocław
Mój blog
czy to jest tak, że nikt nie przeczyta tego artykułu, bo forum wykupiło cały nakład?
edit: mam nadzieję, że tak, bo jak ludzkość poczyta, to będę musiała na te swoje chusty uważać. no, bo skoro to takie "cenne szmaty"![]()
Ostatnio edytowane przez mi. ; 01-06-2011 o 21:23
www.lydialand.pl - Sklep - chusty Chimparoo, Hoppediz, LennyLamb, Nati, Felizzy, nosidła Bondolino, Tuli, Manduca, Hipseat, pieluszki wielorazowe, Goki, Bajo
Chimparoo - Wyłączny przedstawiciel chust Chimparoo.
Akredytowany Doradca Akademii Noszenia Dzieci
"A co im imponuje? Płaczące posągi. Zamiana wody w wino. Zwykły kwantowy efekt tunelowy, który i tak by się zdarzył, gdyby tylko ktoś zechciał poczekać parę zylionów lat. Jak gdyby zamiana słonecznego światła w wino, dokonywana przez winorośle, ich grona, czas i enzymy nie była tysiąc razy bardziej cudowna i nie zdarzała się stale..."
Terry Pratchett "Pomniejsze bóstwa"
ja ten artykuł odebrałam jako śmieszne przedstawienie nas....hmmm "nas" - i tu się czułam kompletnie pominięta, ja jako uzależniona od mietkówtylko było o szmatach i szmatach
![]()
K mama Kulki i Kropki
„Gdy dziecku dajesz książkę, zbroisz jego serce, a duszy jak ptakowi światłe przynosisz skrzydła”.
oj, oj, już tak nie łap za słówkachyba rozumiesz, co mam na myśli?
auto=normalna rzecz, tuning=fajne urozmaicenie normalnej rzeczy.
chusta=coś dziwnego, polowanie na chustowe limity=coś bardzo dziwnego
i żeby nie było - artykuł czyta się świetnie. poczytny tygodnik, są fajne zdjęcia, jest lekkie pióro, przymrużone oko - wszytko na tak. tylko obawiam się, że to przymrużone oko widzimy tylko my tutaj. ale mogę się mylić.
Helena --> luty 2008
Kalina --> wrzesień 2009
Amitola Studio - Fotografia noworodków i starszych dzieci, fotografia rodzinna, ciążowa, ślubna - Jelenia Góra, Legnica, Wałbrzych, Wrocław
Mój blog
byc moze sie powtorze, ale napisze na goraco o swoich odczuciach. wczoraj wraz z kumpela musialysmy jakos przetrwac podroz pociagiem relacji katowice - poznan (5 godz i 50 min z tylkiem przyklejonym do siedzenia), a wiec zakupilysmy gazetki. wsrod nich znalazla sie rowniez polityka. artykul napierw przeczytala kumpela, ktora mnie zna od lat, wie, ze nosilam i bardzo jej sie to podobalo. a po lekturze artykulu skrzywila sie z niesmakiem. a jest to dziewczyna madra, inteligentna, nie mysli skrotowo i stereotypowo. zapytala mnie "marta, o co tu chodzi? z tymi chustami za iles tysiecy? naprawde trzeba tyle miec chust? czy jedna wystarczy?". wyjasnilam dlaczego nadal mam w szafie ok. 15 chust i dlaczego 3 ostatnie kupilam tylko dlatego, ze chcialam je miec, a nie dlatego, ze jeszcze nosilam. w sumie, to porownalam do zbierania znaczkow, niektore tez sa za grube tysiace, a nie sluza zadnym wyzszym celom. i potem stwierdzenie kumpeli "marta, no ale to jest przeciez biznes, nie? tak jak te wszystkie kubeczki, pieluszki i inne klubiki dla dzieci...". no wlasnie, dziewczyny, to jest wlasnie TO. zwroccie uwage, na artykuly, ktore poprzedzaja w tym wydaniu artykul chustowy i ktore niestety tworza niezbyt przychylne tlo. wszystkie traktuja o biznesie okolodzieciowym, o tym, ze rodzice kupuja namietnie i bezmyslnie czesto, bo to wyraz mody, niekompetencji rodzicielskich, i wielu innych rzeczy. wlasnie w takim kontekscie znaczenie artykulu sie zmienia, zwlaszcza dla osob nie noszacych i nie czujacych chustoswirstwa. po prostu jestesmy ofiarami biznesu i dajemy sie wciagac w pulapke modnych hasel "eko-" "blisko-" itd. tak to odbiera osoba niezarazona bakcylem chustowania. i wlasnie takiego odbioru mozemy sie spodziewac (rowniez).
dla mnie artykul byl podroza sentymentalna w kraine, ktora juz jest dla mnie dosc odlegla, aczkolwiek poniekad moge sie czuc czescia "starej gwardii chustowania" i bylo to dla mnie bardzo mile uczucie. ogolnie we mnie artykul wzbudzil pozytywne uczucia, ale jednoczesnie ma wrazenie, ze jest on przede wszystkim artykulem i prezentem dla nas - chustouzytkownikow.
Ostatnio edytowane przez tulipowna ; 05-06-2011 o 13:28 Powód: literowki
Artykuł pozytywnie zakręcony, o zakręconych chustorodzicach, którzy wciąż wzbudzają małe lub spore emiocje na ulicy Polski.
Dość egzotycznie przecież to wygląda.
Artykuł jest dla wszystkich.
Dla wtajemniczonych- cieszy sentymentalnie.
Dla ludzi, którzy dowiadują się o chustach to jak czytanie o jakiejś subkulturze. Ciekawe...
Nareszcie dowiedziałam się o co chodzi z tym Pamirem.
Pozytywnie, choć mój M wysupłał 1 zdanie na głos "wystarczy 1 chusta" olaboga![]()
przeczytałam wreszcietrochę się pośmiałam ale też myślę, że to tylko nas śmieszy
![]()
a! ja chciałam napisać coś, co nie padło chyba w tym wątku- uważam, że "strona startowa" - tytuł, Marta, to zdjęcie i dobór chusty - jest wprost FANTASTYCZNA!
Przeczytałamświetnie napisane! pewnie "postronni" nie przebrną, albo nie zrozumieją, ale jak dla mnie bomba! brawo dla Polityki za "odwagę"
![]()