Ja miałam otulacze i wkład chłonny Milovii. Nie mam ochoty na kieszonkę, bo wejście z przodu drażni mnie na samą myśl i nie mam ochoty się przekonywać do takiego rozwiązania
Plusy
- pięknie leży nawet na 2miesięcznym dziecku wyglądał nieźle
- piękne wzory!!
- pięknie odszyty, nie uciska nic, nie ugniata, skrzydełka z napkami nie wywijają się
- mega plus za dwie, stabilne zakładki z mikropolaru, trzymają wkład najlepiej ze znanych mi otulaczy (np. kokosi, flip, bambams )
- b. szybko schnie
Minusy
- uważam to za mega minus - fatalnie wyglądają z upływem czasu, mikropolar tak trochę zsiwiał, od spodu jest szarobury
- białe lamówki - jest to najtrudniej dopierający się otulacz na lamówkach, wkurza mnie to, że po spraniu kupki zostają takie jakby szare cienie/plamy ( nie wiem czy ktoś takie coś takiego zauważył ). Przy innych otulaczach nie miałam tego problemu, mydełko galasowe i zero śladu plamy, tutaj jakoś nie idzie go doprać. Ogólnie jakoś nie lubię białych lamówek, to niezbyt praktyczne, ładnie to wygląda jak nowe, ale z czasem kiepsko.
Ogólnie zanim nie użytkowałam dłużej byłam zachwycona, teraz niestety zachwyt trochę osłabł, bo lubię ładnie wyglądające, zadbane pieluszki, a tutaj z czasem otulacz wygląda coraz gorzej, a wcale nie jest użytkowany bardzo długo. Natomiast i tak sądzę, że jest wart zakupu.
Wkład do otulacza z warstwą mikropolaru - fajy, b. chłonny, szybko schnie, minus - podobnie jak wyżej zostają na nim szare plamy ( mam inne wkłady, innych firm i nigdzie niczego podobnego nie obserwuję ), nie wiem z czego to wynika.
Moje kochane chłopaki: G. 15.04.09 i A. 17.03.13
czemu otulacz jest droższy od kieszonki? oświećcie mnie![]()
Bartek 02.05.2007Ksawery 07.08.2010
Sara 28.04.2012
Używam i uwielbiam otulacze Milovii. Ostatnio postanowiłam dać szansę Nappime i się rozczarowałam ich produktem. Co do Milovii:
Na plus
+ najporządniej uszyte ze wszystkich jakie widziałam (gumki pochowane, polar z warstwą nieprzemakalną, bardzo staranny wyrób)
+ super wzory (bardzo ładnie są na PUL nadrukowane i świetnie się prezentują na pieluszkach)
+ otulacze rozmiar S świetnie leżały na noworodku a teraz córa ma ponad 6 kg i spokojnie jeszcze dają radę
+ nigdy nic mi nie przeciekło
a na minus:
- cena
- trochę mało wzorów (szczególnie jeśli chodzi o otulacze rozm.S)
- polar obłazi i trzeba go obskubywać po praniu (gdzieś tak od ok 10 prania w górę o ile dobrze pamiętam)
wkład mam 1 rozm S i bardzo dobrze się sprawuje.
Ogólnie to baaaaaardzo polecam. Moja zdecydowanie ulubiona firma.
A używa ktoś wkładek sucha pielucha? jak się sprawdzają?
ja używałam - ten sam mikropolar co w kieszonkach i wkładach i było ok