Ja żałuję, że na Małe Me wpadłam właściewie pod koniec mojej pieluchowo-zakupowej odysei, po kilku "wpadkach" i gdy kończyły się odłożone na ten cel pieniądze

Mega pozytyw za to, że to polska robota. Bo owszem, można kupić tańszą chinkę... tylko, że eko-pielucha to nie tylko synonim "wielorazówki", ale też sposób jej wykonania, surowce do procesu użyte (co mam ogromny wpływ na zdrowie małej pupy) i kwestie transportu (import z Chin raczej eko nie jest).

Drugi pozytyw za jakość - piękne materiały, staranne wykończenie, dbałość o detale. Polskie materiały
No i jakość użytkowania - dla nas wkład L i otulacz to niezawodny sposób na noc
Polar się nie mechaci, mikrofibra schnie szybko, napy nabite tak, że nie ma problemu z zapięciem

Dla mnie bomba!