Witam, ja też noszę się z zamiarem noszenia. Na razie prowizorycznie i oczywiscie tylko domowo motam Tymka (6 tyg.) w szlafrok, co wygląda jakby był w takiej kieszonce. Ma dość błogą minę, stąd mam nadzieje, że w chuście będzie mu dobrze.
Chętnie spotkam się w śródmieściu (mieszkamy na powiślu).
Chusty nie posiadam, ale z wyrywkowo, w "wolnym" czasie wyczytanych postów chyba zdecyduję się na elastyczną... tylko jaką? i czy będzie dobra na jesień? bo jak mały podrośnie, to pewnie zakupię tkaną (nie wiem, czy dobrze to wywnioskowałam..).

pozdrowienia
Mama Asia od Tymka Janka