a ja ostatnio chyba przeszłam na wyższy lewel

udało mi się zdjąć z siebie bluzę rozpinaną, a następnie zdjąć z Maćka bluzę rozpinaną, wszystko to w manduce, nawet nie rozpinając chesbelta, ani nie zsuwając pasów z ramion.
prosto nie było -zwłaszcza ze Maciek miał ręce schowane pod rozsuniętym panelem, ale sie dało

na wątpliwości - co robi dziecko polecam małe lusterko

a w mieście to nawet szyba wystawowa czy samochód za lusterko robią

generalnie problem mam tylko z założeniem czapki - jeśli Maciej ją sobie ściągnie.