Witam chustotatę
Co do wiązania, mi się wydaje, że jednak dobry nauczyciel albo instrukcja się przydaje. Pierwszy raz wiązałem na warsztatach. było to jeszcze w ciązy i zdazyłem wiązania zapomineć potem sobie przypominałem z instrukcji dołączonej do chusty.
Samowiąrzących chust nie ma, za to jak się człowiek nauczy wiązać jedną to zawiąże każdą
No a wrażenia z bycia zawiązanym z własnym dzieckiem bezcenne.
Czas sam na sam z chustą i dzieckem tez może być dobry, ale wydaje mi się że choć znanie teori wcześniej było by wskazane
ps. sprawdzę czy masz już dostęp do działu dla mężczyzn, jeżeli jeszcze nie to Cię dodam
ps2. a twoja żona jest na tym forum?
pozdrawiam
Kuba




Odpowiedz z cytatem