mój starszak też śpi z pieluchą - u nas w ogóle odpieluchowanie szło kiepsko, mieliśmy kilka podejść, w końcu zeszłego lata (miał 3 lata) się udało. w nocy nadal ma pieluchę, w sumie dla mojej i Maćka wygody i spokoju. próbowaliśmy odpieluchowania w nocy jakoś zimą, zarzuciłam dlatego że:
-moje dziecko histerycznie reagowało na próby nocnego wybudzania, więc go nie budziłam na siku
-codziennie rano był zlany po pachy i bynajmniej mu to nie przeszkadzało
-nie nadążałam kupować podkładów jednorazowych coby materac nie przesiąkał
-nie nadążałam suszyć pościeli a w tym czasie miałam jeszcze pościel do prania z przedszkola bo od września do grudnia sikał podczas leżakowania niemal codziennie
-nie szło z nim w żaden sposób rozmawiać o tym co się stało/wydawało się że bawi go że się zsikał
dojrzewam do tego żeby latem znowu spróbować ale nie wiem jeszcze czy to zrobię. będzie cieplej, pościel szybciej wyschnie, w przedszkolu już mam spokój, już nie sika, może jakoś pójdzie. generalnie, cieszcie się dziewczyny którym szybko i bezboleśnie udało sie odpieluchowanie, bo to nic fajnego![]()
Wazopresyna to jedno, ale duże znaczenie ma też ilość wypijanych przez dziecko napojów przed snem i w nocy.
Zuza odpieluchowała się w nocy mając dokładnie 1,5 roku. Przez kilka następnych miesięcy zawsze była "wysiusiwana" około 23-24, kiedy sama szłam spać. Wtedy już od dawna nie piła nic w nocy, wieczorem jedynie cycek na dobranoc.
Wysadzaliśmy w półśnie, kiedy zaczynała się kręcić i marudzić. Potem znów zasypiała spokojnie.
U Franka widzę teraz podobne zachowanie w nocy. Tzn. przebudza się, kręci, marudzi, nie może ponownie zasnąć, dopóki go nie wysadzę i nie przewinę. Oczywiście jeszcze nie trzyma całą noc i popija sobie raz lub dwa, ale po wysiusianiu ewidentnie się uspokaja.
Moja Jula ma ponad trzy lata, a dopiero teraz pojawiają się u niej pierwsze przebłyski budzenia się na siku w nocy.
W dzień odpieluchowana zanim skończyła 2 lata, jak miała 2 i 3 mce to już nawet na podróż nie zakładałam pieluchy.
Mieliśmy ze 2-3 miesiące takie, że zdjęłam jej (na własną jej prośbę) pieluchę w nocy. I co? I jak jej nie wysadziłam między 22 a 24, to było mokre łóżko - i nie wystarczył wodoodporny pokrowiec, bo pranie co 2-3 dni całej pościeli, z kołdrą włącznie, do przyjemnych nie należy.
W dodatku ona się nie budzi po takim siuraniu, więc spała mokra do momentu, kiedy przyszłam sprawdzić, lub czasem do rana, jeśli siknęła później. No koszmar.
A budzenie dziecka na sikanie też jej niczego nie uczy, bo zrzuca odpowiedzialność za jej pęcherz na rodziców, więc to też nie ma sensu.
Więc wróciliśmy do pieluchy, zresztą za radą urologa dziecięcego. Na zagęszczanie moczu w nocy ma jeszcze czas - no i w ciagu ostatnich 2 miesięcy były ze 3-4 noce, kiedy się obudziła na siku. Po takiej pobudce śpi już w majteczkach, co jest dla niej największą pochwałą i nagrodą.
W każdym razie - wyluzowałam z tymi pieluchami, w dzień się kontroluje dobrze, a w nocy sika bezwiednie, nie budząc się w ogóle. Ale mała jeszcze jest...
Julia - 25.03.2008 i Kubuś - 02.11.2009
"Tak, zorganizowane życie jest najlepsze dla dzieci. Szczególnie, jeśli mogą je sobie organizować same" - Pippi Langstrumpf
no dobra to ja sie przyznam - Damian ma ponad 6 lat i nadal spi z pieluchą(tzn z majtkami treningowymi)
nie trzyma moczu w nocy i nic nie jest w stanie go obudzić, nawet ja, a wysadzanie lejącego się 6 latka ważącego koło 30 kg to ponad moje siły.
jak się zasika - śpi do rana mokry, po 2-3 takich mokrych drzemkach mamy zapalenie pęcherza, tak silne że pomaga tylko furagin.
przebadany na wszystkie strony - fizjologicznie zdrowy - problem może leżeć w nadpobudliwości i dla odreagowania dnia - kamiennym śnie (Damian potrzebuje bardzo dużo snu, zdąża się ze śpi również w dzień)
próbowaliśmy rożnych metod, nawet brzęczyka wybudzającego. wybudzał owszem nas - jego nie, jego nie budzi nawet potrząsanie, zimna woda na twarz i klepanie po buzi -no tak ma. i bardzo mi było przykro jak ktoś widział ze na noc zakłada pieluchę i słyszałam całą tyradę ze jak to ja mu pozwalam
tym bardziej bolało ze jako dziecko tez miałam poważne problemy (do 9 lat - do czasu operacji, bo to akurat kwestia wady wrodzonej była) i tez ze mnie się śmiano i mamie dogadywano.
Damian 07.01.2005
Maciek 07.09.2009
Tomek 17.04.2014
Jaś 15.01.2013 [']
1% Maciek
https://subkonta.jim.org/nasze-dzieci/profil?id=778572
uwaga: znikam na weekendy: odwyk i czas dla rodziny
Ilość pitych napojów przed snem nie ma znaczenia większego jeśli dziecko rzeczywiście nie ma już problemów z moczeniem nocnym i hormon zagęszczający mocz działa poprawnie. Prawda jest taka że jeśl nie działa to nic nie zrobisz wcześniej, może tylko założyć pieluchę, ewentualnie wysadzać, ale nasz urolog mówi że nie należy wysadzać, bo to takie oszukiwanie jest, a skoroorganizm gotowy ni jest to nie jest (oczywiście mówię o dzieciach). Kapi też dość szybko przestał sikać w nocy - koło 20 miesięcy - w dzień później koło 2lat i ja nie wiem co to zasikane prześcieradło, a przecież młody urodził się z wadą wrodzoną UM![]()
Konstanty 16.04.2014
Lilianna 7.04.2010
Kacper 29.07.2007
Dagmara, z tego co kojarzę, jestes przeciwniczką EC i wczesnego wysadzania dziecka.
A ja z doświadczenia wiem, że umożliwienie dziecku załatwienia się poza pieluchę skutkuje niechęcią do załatwiania się pod siebie. To nie jest żadne oszukiwanie, a wypracowanie pewnych nawyków. Więc moim zdaniem, jeśli będziemy dziecko wysadzać w nocy, to nauczy się ono, że powinno się samo wybudzić. Piszę oczywiście o dzieciach zdrowych i bez żadnych zaburzeń.
Edit: Kinga Cherek pisze w swojej książce, że bezwiedne oddawanie moczu może być u dzieci objawem alergii.
U Damiana ilość wypitych napoi nie ma znaczenia. Od dwóch tygodni nie ma pieluchy na noc i albo sam się budzi i woła "mama siku" albo śpi do rana. Ja jestem w lekkim szoku, że sam się budzi. Też uważam, że specjalne budzenie i wysadzania w nocy na przymus, bo być może do rana nie wytrzyma, jest bez sensu.
Dumna jestem z mojego synka
Uwaga: piszę np. mojego szkraba i moich obserwacji, nie generalizuję
A rano zwykle jest tak, ze jak się obudzi to nie idzie od razu robić siku tylko po jakimś czasie.
no to mamy podobny problem - było już tak, że Gabryś miał suche noce - 2 lata temu maź trafił do szpitala, było z nim bardzo źle (sepsa) i zaczęło się od początku. Zeszłoroczna wakacje były o.k., wrócił do przedszkola i znów problem.
Fizjologicznie zdrowy. Z bardzo duża wrażliwością, a nawet nadwrażliwością. Z alergią i astma bardzo silną.
Dla odmiany Nikodem nie sika tylko w nocy - w dzień nie przeszkadza mu pielucha, mokre majtki, potrafi taplac sie we własnych siśkach i z uśmiechem na ustach informuje, że trzeba pupę umyć bo "babach"
wysadzanie nocne może ma sens jak sie dziecko wybudzi. jak robi to na śpiąco i rano nawet nie pamięta, to nie ma sensu.
jeszcze jakby się budził bo ma mokro tez bym rozważyła bo może załapie, a tak nie widzę rozwiazania![]()
Damian 07.01.2005
Maciek 07.09.2009
Tomek 17.04.2014
Jaś 15.01.2013 [']
1% Maciek
https://subkonta.jim.org/nasze-dzieci/profil?id=778572
uwaga: znikam na weekendy: odwyk i czas dla rodziny