nie polowałam dziś na pancy, dlatego jestem spokojna )))) dziwi mnie jedna rzecz - Natalia pisze że nie wie, który wzór będzie się cieszył powodzeniem, a który nie. mogę zrozumieć, że ona nie ma czasu na pilnowanie chustożycia światowego, ale dlaczego nie mogą to inni dla niej robić? przecież jest sprzedawca rosyjski, ukraiński, angielski... dlaczego nie zawiadomią firmę, czego chcą mamy? nie za bardzo czytam tbw ani nm, ale tam to pewnie też omawiają - co się podoba, co nie. w rosyjskich chustowspólnotach internetowych to robią na pewno. wydaje mi się że żeby spredawać dobrze, trzeba wiedzieć, co chcą kupować. dla mnie to bardzo dziwnie brzmi, że w NATIBABY nie wiedzieli, że alaska z bambusem nie sprzeda się, natomiast pancy z jedwabiem serwer powali. dlaczego ja to wiedziałam, a Natalia nie?



Odpowiedz z cytatem