Też mi się nie podoba taka strategia Może finansowo firma na tym dobrze wychodzi, ale jakoś nie kręci mnie siedzenie przy kompie i klikanie w kółko, żeby tylko wyłapać, co jest i zgadywać, czy uda mi się to wrzucić w koszyk, czy nie

Mi akurat szkoda, bo bardzo lubię nati i sporo ich miałam, ale zdecydowanie limitowanych nowości nie będę kupować u nich nie na moje nerwy

edit: jedyne, co mi odpowiada z tego, co piszecie, to to, że już nie będzie sprzedawania spod lady. Nawet jeśli udało mi się tak raz załapać. Bo też uważam, że to mocno nie fair w stosunku do ogółu klientek