Pokaż wyniki od 1 do 20 z 38

Wątek: Różnica między MT a nosidłem ergonomicznym

Mieszany widok

  1. #1
    Chustoguru Awatar Pat
    Dołączył
    Feb 2011
    Miejscowość
    Warszawa-Białołęka
    Posty
    7,569

    Domyślnie

    To najprawdziwsza prawda, że forum jest skarbnicą wiedzy . Dzięki za pomoc!

    dankin-82 - dla mnie chyba, chcąc nie chcąc, lepsze będą klamry, ponieważ synek nienawidzi się motać (mamy chustę, o którą ostatecznie przegrałam walkę...). Zastanawiam się teraz nad Manduką lub Tuli (a może coś szytego indywidualnie byłoby lepsze). Mandukę w tych dniach testuję. O Tuli dużo czytałam - podobno też fajne i przede wszystkim estetyczne, bo te Manduki trochę nudnawe... Tyle że Tuli chyba nie ma przedłużanego panelu, więc dziecię może chyba szybko z niego wyrosnąć (?). Mój szkrab-wielkolud jako półroczniak ma już 74 cm i waży 9800g... Boję się myśleć, co będzie za kolejne pół roku!
    Ostatnio edytowane przez Pat ; 10-05-2011 o 23:52

  2. #2
    Chustonówka
    Dołączył
    Jan 2011
    Posty
    42

    Domyślnie

    mogę zmierzyć, ale na moje oko panel w manduce po rozpięciu jest taki, jak w tuli, więc chyba starczą na podobny okres jak dla mnie nosi się fajnie w jednym i drugim na plus dla manduki(w moim mniemaniu) jest możliwość krzyżowania pasów. Natomiast na plus dla tuli jest design, miękkość materiałów i pomoc, jaką na każdym etapie użytkowania służy Ula Gdybym miała wybrać jedno, to jednak stawiam na TULI

    przyznam, że też wolę klamry - miałam mt i o ile wyjątkowo podobało mi się, jak się go mota, to np. szybkie motanie, po wyjściu z samochodu w deszczu nie wychodziły mi - pewnie to kwestia wprawy, ale moje dziecko, to wyjątkowy nerwus i muszę mieć coś szybkiego

  3. #3
    Chustoguru Awatar Pat
    Dołączył
    Feb 2011
    Miejscowość
    Warszawa-Białołęka
    Posty
    7,569

    Domyślnie

    No właśnie... Mój syn to też straszny nerwus... Próbuję go przekonać do nosidła i mam wielką nadzieję, że mi się uda, bo dźwiganie go na rękach przez kolejne miesiące będzie prawdziwą udręką (waży już 9800g i mierzy 74 cm, a to dopiero 6 miesięcy!).

    Jeśli chodzi o panel w Manduce, to fajne jest to, że gdy dziecko już siedzi, panel można skrócić przy pomocy suwaka, żeby dziecko od pach w górę miało swobodę. Czy w Tuli też tak się da? Moje dziecię dostaje szału, kiedy krępuje mu się ręce, więc nawet teraz, chociaż jeszcze go nie sadzam, czasami wyjmuję mu rączki i całego podtrzymuję, żeby tak się nie wyrywał (lepsze to niż utrzymywanie całego ciężaru rękoma).

    Macie jakiś patent na dziecię, które zamotane w chustę lub nosidło odpycha się rękami od ciała mamy jakby koniecznie chciało wyjść??? Czy mój synek to jakiś rarytas?

  4. #4
    Chustonówka
    Dołączył
    Jan 2011
    Posty
    42

    Domyślnie

    moja, jak się tak odpycha, to daje mi znak, że chce wyjść i ją wyciągam no, ale jak nie ma możliwości, to chwilę się podenerwuje i za chwilę zasypia

  5. #5
    Chustoholiczka Awatar dankin-82
    Dołączył
    Oct 2009
    Miejscowość
    Lubin
    Posty
    4,582

    Domyślnie

    jeśli chodzi o pasy do motania to idzie to równie błyskawicznie co klamry, wymaga to troszkę wprawy. Dziewczyny szyjące mogą idealnie podpasowac nosidło pod potrzeby noszących, no i do tego cała gama przepięknych tkanin
    Moja Nati zdecydowanie woli wskakiwac do mt, nosidło jest raczej z musu, jak matka się uprze


    Jeśli dzieciaczek się odpycha, odmawia noszenia to byc może nastał kryzys chustowy ale nie ma co się przejmowac, niedługo przejdzie
    U nas wystarczało kilka delikatnych kucnięc, tylko że każde dziecko jest inne.

    Ja nie jestem obiektywna, bom maniaczka mietków ...... ale mt można uszyc dwurozmiarowe i może naprawdę długo posłużyc
    Jednak coby nie pisa, każde nosidło powinno miec dobrze wypełniony pas biodrowy, naramienny, fajne są zakładki bo doopcia wpada i nosidło zyska kilka cm, kapturek Jeśli szyjecie to u dziewczyn dobrze znanych i polecanych tu, żeby klamry i tkaniny miały atesty, nasze forumki o to dbają; lepiej dołożyc kilka złotych i miec bezpieczne nosidło
    K mama Kulki i Kropki

    „Gdy dziecku dajesz książkę, zbroisz jego serce, a duszy jak ptakowi światłe przynosisz skrzydła”.

  6. #6
    Chustopróchno Awatar Mayka1981
    Dołączył
    Apr 2009
    Miejscowość
    Krapkowice
    Posty
    12,894

    Domyślnie

    OT mam bratanka starszego kilka dni od mojej młodszej i ma 86cm i waży 11kg - więc nie narzekaj
    A. 27.01.2009 B. 22.09.2010 M.14.07.2015
    Akredytowana Doradczyni po kursie Akademii Noszenia Dzieci chustomama.pl

  7. #7
    Chustoguru Awatar Pat
    Dołączył
    Feb 2011
    Miejscowość
    Warszawa-Białołęka
    Posty
    7,569

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Mayka1981 Zobacz posta
    OT mam bratanka starszego kilka dni od mojej młodszej i ma 86cm i waży 11kg - więc nie narzekaj
    Wow! Wzrostowo bomba! A co do wagi, to za 1,5 miesiąca Ci powiem, ile osiągnął mój wielkolud . Myślę, że spokojnie ma szansę na 11 .

  8. #8
    Chustoguru Awatar Pat
    Dołączył
    Feb 2011
    Miejscowość
    Warszawa-Białołęka
    Posty
    7,569

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez dankin-82 Zobacz posta
    Jeśli dzieciaczek się odpycha, odmawia noszenia to byc może nastał kryzys chustowy ale nie ma co się przejmowac, niedługo przejdzie
    U nas wystarczało kilka delikatnych kucnięc, tylko że każde dziecko jest inne.

    Ja nie jestem obiektywna, bom maniaczka mietków ...... ale mt można uszyc dwurozmiarowe i może naprawdę długo posłużyc
    Jednak coby nie pisa, każde nosidło powinno miec dobrze wypełniony pas biodrowy, naramienny, fajne są zakładki bo doopcia wpada i nosidło zyska kilka cm, kapturek Jeśli szyjecie to u dziewczyn dobrze znanych i polecanych tu, żeby klamry i tkaniny miały atesty, nasze forumki o to dbają; lepiej dołożyc kilka złotych i miec bezpieczne nosidło
    Chyba Ci jeszcze nie pisałam, ale masz ŚWIETNE motto (czy jakkolwiek to nazwać ) pod zdjęciem z maluchami! Rety, jakie to prawdziwe...

    Do rzeczy - kryzys chustowy nastał już 3 miesiące temu i jakoś nie chce przejść. BARDZO mi się podobają MT - wyglądają bardziej naturalnie od ergonomików (węzły kojarzą mi się jakoś tak bliżej natury ) i do tego te kolorki... Czemu Manduca ma takie nudne tkaniny? Nawet te z limitowanej kolekcji wyglądają mało okazale przy wszystkich tych cudeńkach MT, Tuli, nie wspominając już o Tulikowie i innych okazach sztuki szytych na zamówienie.

    Z powodu niepokonanego kryzysu chustowego szukam czegoś szybkiego. Wprawa jest rzeczą cenną, ale trochę obawiam się, że Miłosz zdąży znienawidzić mietka (lub coś innego) zanim ja się zdążę wprawić. Jest z niego straszny nerwus. W nosidle posiedzi góra pół godziny jednorazowo i na dodatek zwykle na dworze, gdzie coś go zawsze zainteresuje (dzięki Bogu, że jest wiosna, a przed nami lato!). Potem przychodzą wąty i jest po sprawie. Próbuję zabawiać, kołysać i na początku pomaga. Nie na długo jednak . Zastanawiam się ciągle, czy jest jakaś szansa na to, że jednak się przyzwyczai. Marzę o tym, że kiedyś (w tym życiu...) zaśnie w nosidle (jak na początku w chuście...) i nie będę musiała przechodzić tych wszystkich koszmarów wózkowych.

    Czy dziecię nie przyzwyczajone do chusty/nosidła może ją/je pokochać po jakimś czasie???

    Jeszcze co do mietka - czy w nim da się obniżyć jakoś panel dla dziecka, które już siedzi i chce pomachać rączkami na wolności? W Manduce jest suwak, którym skraca się panel. Jak to wygląda w MT, ewentualnie w Tuli (też ładne)?

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •