Pokaż wyniki od 1 do 20 z 91

Wątek: a ja tak mam, że....

Mieszany widok

  1. #1
    Chustoholiczka
    Dołączył
    Dec 2009
    Miejscowość
    miasto
    Posty
    4,457

    Domyślnie

    ja mialam faze tylko na poczatku potem calkiem zrezygnowalam z pieluch wielo, poza tetra.
    Ja mam tak jak Wy ale z ubrankami zal mi oddac kazde za male, (nie ze zal mi dac komus, ale zal sie rozstawac )
    lubie je prac i wieszac, sa cudne

  2. #2
    Chusteryczka Awatar Aloha
    Dołączył
    Feb 2009
    Miejscowość
    Łódź
    Posty
    1,979

    Domyślnie

    Patrzeć, zakładać i kupować to też lubiłam, ale żeby prać ??

    A już szczerze znienawidziałam prania pieluch jak do pracy wróciłam. Tak w ogóle to prać lubię (w pralce oczywiście ), ale jak nie muszę ... czyli wiem, ze jak rzeczy dzień dłużej poleżą to nic się nie stanie. No a z pieluchami nie mogłam sobie poczekać



  3. #3

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Aloha Zobacz posta
    Patrzeć, zakładać i kupować to też lubiłam, ale żeby prać ??

    A już szczerze znienawidziałam prania pieluch jak do pracy wróciłam. Tak w ogóle to prać lubię (w pralce oczywiście ), ale jak nie muszę ... czyli wiem, ze jak rzeczy dzień dłużej poleżą to nic się nie stanie. No a z pieluchami nie mogłam sobie poczekać
    Prać w sensie rozwieszać no w ogóle lubię rozwieszać czyste pranie. Nie cierpię za to ściągać ze sznurka a prasować to już pasjami nienawidzę. Jakby wielo trzeba było prasować, to nawet bym ich nie tknęła


  4. #4
    Chustodinozaur Awatar panthera
    Dołączył
    Dec 2009
    Miejscowość
    okolice warszawy, później Gdańsk, Wrocław i znów pod Warszawą. aktualnie Gdynia :)
    Posty
    16,608

    Domyślnie

    prasować to ja lubiłam ubranka - te najmniejsze do 62 cm -jak Damian był malutki - bo były wszystkie nowe i takie śliczne. Jak Maciek był mały to lubienie szybko mi przeszło. nowe miał tylko ciuszki na 50 cm -reszta po Damianie wróciła z pożyczki dla dziecka z rodziny i jak prasowałam to tylko mnie dołowało jakie zniszczone i poplamione
    i teraz mam dylemat z pieluchami. bo to brat męża ma to dziecko, a teraz będzie mia drugie i dla nich jest oczywiste że to co mamy to im oddamy,
    a ja tez lekko fijoła mam na punkcie pieluch (lubię układać takie wyprane poskładane w rządku na półce i jakby takie ponisczone wróciły to bym sie chyba zapłakała...
    ale chować to jak nie wiadomo czy jeszcze będziemy mieć dzieci... no nie wiem
    Damian 07.01.2005
    Maciek 07.09.2009
    Tomek 17.04.2014

    J15.01.2013 [']

    1% Maciek
    https://subkonta.jim.org/nasze-dzieci/profil?id=778572


    uwaga: znikam na weekendy: odwyk i czas dla rodziny






Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •