ja mialam faze tylko na poczatkupotem calkiem zrezygnowalam z pieluch wielo, poza tetra.
Ja mam tak jak Wy ale z ubrankamizal mi oddac kazde za male, (nie ze zal mi dac komus, ale zal sie rozstawac
)
lubie je prac i wieszac, sa cudne![]()
ja mialam faze tylko na poczatkupotem calkiem zrezygnowalam z pieluch wielo, poza tetra.
Ja mam tak jak Wy ale z ubrankamizal mi oddac kazde za male, (nie ze zal mi dac komus, ale zal sie rozstawac
)
lubie je prac i wieszac, sa cudne![]()
Patrzeć, zakładać i kupować to też lubiłam, ale żeby prać ??
A już szczerze znienawidziałam prania pieluch jak do pracy wróciłam. Tak w ogóle to prać lubię (w pralce oczywiście), ale jak nie muszę ... czyli wiem, ze jak rzeczy dzień dłużej poleżą to nic się nie stanie. No a z pieluchami nie mogłam sobie poczekać
![]()
prasować to ja lubiłam ubranka - te najmniejsze do 62 cm -jak Damian był malutki - bo były wszystkie nowe i takie śliczne. Jak Maciek był mały to lubienie szybko mi przeszło. nowe miał tylko ciuszki na 50 cm -reszta po Damianie wróciła z pożyczki dla dziecka z rodziny i jak prasowałam to tylko mnie dołowało jakie zniszczone i poplamione
i teraz mam dylemat z pieluchami. bo to brat męża ma to dziecko, a teraz będzie mia drugie i dla nich jest oczywiste że to co mamy to im oddamy,
a ja tez lekko fijoła mam na punkcie pieluch (lubię układać takie wyprane poskładane w rządku na półcei jakby takie ponisczone wróciły to bym sie chyba zapłakała...
ale chować to jak nie wiadomo czy jeszcze będziemy mieć dzieci... no nie wiem![]()
Damian 07.01.2005
Maciek 07.09.2009
Tomek 17.04.2014
Jaś 15.01.2013 [']
1% Maciek
https://subkonta.jim.org/nasze-dzieci/profil?id=778572
uwaga: znikam na weekendy: odwyk i czas dla rodziny