to jeszcze podkresle po raz n-ty, ze nie uwazam, iz nie nalezy szczerze wyrazac swojej opinii o tej czy innej chuscie. mozna, (a moze powinnam napisac: MOZNA), ja tez wyrazam i tez mi sie Labirynt nie widzi.

ale-i tu znow podkresle po raz n-ty-w gre wchodza uczucia osoby, uczestniczki chustowej wspolnoty, ktora to zaprojektowala. i, wbrew usprawiedliwieniom tutaj prezentowanym, ona akurat poczula sie zraniona komentarzami, o czym zreszta w przytoczonym przeze mnie cytacie.

i- teraz lopatologicznie znow-z tego chociazby wzgledu-uwazam, JA (co nie oznacza, ze nalezy traktowac to jak wyrocznie ), ze nalezy sie powsciagnac w komentarzach. to jest: wyrazac negatywne opinie w sposob mniej bezposredni.

bardziej lopatologicznie nie da sie chyba