Ja walnęłam "ohydą" ale jakoś bez emocji, do tego stopnia że nie zaglądam do tego wątku aż do teraz gdy zaczął niepokojąco rosnąć i kolejnych stron przybywa. Zero we mnie emocji w związku z tym wzorem, obecnie ani pozytywnych ani negatywnych, głównie spokój w związku z tym że nie mam ciągot zakupowych...