jestem w mniejszości, ale wg mnie ta chusta jest intrygująca, bardzo zyskuje w akcji.
a co do słów krytyki - ja myślę, że każdemu zdarza się wypowiadać dość, nazwijmy to, wyraziste opinie, np. sięgając pamięcią całkiem niedaleko, na temat farbowanego w plamy pamira?
jak dla mnie między angielskim "hideous" a polskim "ohydny" stoi co najmniej znak równości.
dziękuję, czyli że nie jestem dziadem z brodą jednak jak tu niektórzy próbują wmawiać? bo już szłam do lustra...
:/
acz dobra wieść jest taka, źe wyjście z tego forum się jednak znalazło. r.i.p.