Hej! CO tak wątek zamarł? I to akurat tuz przed moim zachustowaniem? Wczoraj przyszla do mnie chusta od gosia@ i wreszcie miałam okazję się zawiązać. Toż to wspaniale uczucie mieć malucha blisko i dwie wolne ręce!!!!!

Z tego co widzę to nas kilka jest w okolicach Astry. Gdyby się kroiło jakieś spotkanko to ja jestem bardzo chętna bo dopiero zaczynam i nie wiem czy wszystko robię ok.

Meszkam na Kozanowie ale w okolicach Astry plączę się co drugi dzień. Mają tam pyszne młode ziemniaczki.