Dopiero niedawno zaczęłyśmy chustowanie i początki nie były łatwe ( być może dlatego, że zbiegły się ze szczepieniami ? ) Aby Milenę powoli przyzwyczaić moje chustowe spacery ograniczały się póki co do wyprowadzania psiny na skwerku przy kaszubskiej i czasami do parku staszica. Dziś nastąpił przełom i Mała naprawde polubiła chuste więc od jutra zaczniemy się wypuszczac nieco dalej .. np. na wyspę