Hamak to fajna sprawa - w zeszłym roku na wakacjach wiązałam między drzewami w szadzie rodziców, między drzewem a barierką tarasu u teściów, miedzy dwoma brzózkami jak byliśmy nad wodą, często wiążę w łóżeczku szczebelkowym, a ostatnio sprawdziło sie w pociągu (miedzy dwoma drabinkami) - tyle, ze nie do spania ale do zabawy. Obie dziewczyny się tam gnieździły.
Tak jak piszą dziewczyny najlepiej złozyć na pół i maksymalnie naciągmnąć krawędzie - pod ciężarem dziecka chusta osiądzie. Ja wiąże zwykły węzeł podwójny.