Dla mnie z krzyżem jest nie tylko wygodniejszy ale i łatwiejszy i szybszyNie wiem czemu, to jakaś moja ułomność, od dwóch lat męczę prosty plecak i zadowolona z wiązania byłam moż ze cztery razy. A i tak mimo, że wszystko zgodnie z regułami sztuki, ciągle było mi niewygodnie
![]()
ChustoHolizm
Zuzia 21.12.2005
Ania 26.06.2008
Mateusz 04.08.2011
Doradca - Partner Akademii Noszenia Dzieci
Dla mnie też plecak z krzyżem od początku był łatwiejszy. Dłuuugo unikałam wiązania plecaka prostego. Do prostego przekonałam się gdy zaczęłam krzyżować chustę na piersiach. Nagle okazało się, że łatwiej jest mi dociągnąć górę, nie spadają mi poły z ramion itp. Teraz wiążę oba wedle widzimisie. gorzej, że nie bardzo mam już kogo wiązać
Andzia
Bo kazdy z noszacych jest inny - ramiona mamy roznie zbudowane, pupy na roznej wysokosci. Dzieci sa dlugie, ktorkie, czepliwe i dyndalskie, lapowewnetrzne i lapozewnetrzne...
No i bardzo dobrze ! Potega roznorodnosci dobrze robi doradcom na intelekt
Ja tam sie ciesze, gdy podczas konsultacji wychodzi jakas niespodzianka do dopracowania![]()
Oj,mizerna moja wiedza na temat plecaczków.
Dopiero niedawno zaczęłam się w temat wgryzać i na razie trochę pod górę.
Do tej pory parę razy zawiązałam młodego w plecak z krzyżem. Mimo, że wydawał mi sie mocno dociągniety Igor po uporczywym wymachiwaniu rękoma nie dosyć, że je wyswobodził to jeszcze zsunął chustę z ramion, co spowodowało obluzowanie całości.
Jak sobie radzicie z zarzucaniem chusty przez ramiona Wasze i dziecia po zrobieniu krzyża? BO dla mnie to największy kłopot...