tak właśnie staram się robić
z tym odpychaniem właśnie mamy to samo, a prostego nie umiem dobrze zawiązać, bo mam wrażenie że Ala mi wypada dołem. Teraz to i tak bez znaczenia, bo bunt na całego, chusta be, mt be, wózek do czasu a później też be, ogólnie to marudzenie, wspinanie się po mnie w niewiadomym celu, bo jak biorę na ręce lub wiążę w chustę to jest histeria, ehh czekam aż mi się dziecko naprawi.




Odpowiedz z cytatem