Myślę, że może być wygodniej, jeśli nosidło jest dobrze dobrane, co by nie mówić, to łatwiej i szybciej wrzuca się dziecko w nosidło, no i możliwości skopania wiązania jest mniej.
Mi jednak o niebo wygodniej jest w chuście, jestem drobna, mam małe dzieci i co bym nie robiła, mam poczucie że w nosidle dziecko nie przylega idealnie i nie mam pełnej kontroli. Po pewnym czasie zaczynają mnie boleć plecy. W chuście mogę bez problemu nosić kilka godzin, w zeszłym roku weszłam z roczniakiem w Ince na Śnieżkę.