pod koniec ciąży przez przypadek trafiłam na gazetowy kawałek szmaty a później tu
a wiązać kieszonkę to mnie kamaal uczyła![]()
pod koniec ciąży przez przypadek trafiłam na gazetowy kawałek szmaty a później tu
a wiązać kieszonkę to mnie kamaal uczyła![]()
starsza 27.11.2008
młodsza 28.12.2010
-Niektórzy ludzie są podli ,bo kłamią!- krzyknął Lubiński -A inni są jeszcze bardziej podli ,bo mówią prawdę- odparł doktor.
A ja od siostry, zresztą zanim planowałam potomstwo nosiłam w kółkowej i w meitai siostrzenicę![]()
Szukałam możliwości wychodzenia z psem bez wózka, pierwsza "chusta" 3 lata temu to lulu, bo było napisane, że to chustaAle - obiektywnie - jako nosidło transportowe z mieszkania do garażu i na krótkie wypady z psem sprawdziło się. Potem znalazłam klub kangura i tam się nauczyłam długiej tkanej, której szybko stałam się posiadaczką
![]()
starsza siostra - 08.08.08, młodsza siostra - 06.10.10
-----------------------
Instruktorka Masażu Shantala, Doradczyni Akademii Noszenia Dzieci (lubuskie, Zielona Góra); www.nowoczesnerodzicielstwo.com.pl
Ja o chustach dowiedzialam sie, jak bylam w ciazy, przypadkiemz jednej z gazet sprzedajacym najrozniejsze nosidla i wisiadla i chusty i lulu itd. Po porodzie okazalo sie, ze maly byl nieodkladalny
wiec meczylam meza i pierwszy moj zakup to nosidlo - Close Baby Carrier - podobny do elastyka, ale mniej wygodny
Potem przez przypadek trafilam tui tak pomocne chustomamy Jasnie Pani i Emenemsy - podpowiedzialy co i jak, ba nawet link do sklepow i na ebay przeslaly
No i tak stalam sie szczesliwa posiadaczka Storczyka Ulli - niestety z braku pomocy dlugo nie nosilismy, chusta lezala... Potem wypad do Olsztyna i tam Karolcia, Karolibu oraz Akussia nauczyly mnie wiazac 2x.
Ale nosimy sie glownie w chuscie od Basindy- bo ta cudownie zlamana i dluuuuga - co osobiscie uwielbiam
, a Anna na razie za pokrowiec na sofe robi
- musi sie porzadnie zlamac, bo niewygodnie nam
Takze ja zaliczam sie do tych, ktore przygode swa zaczely tuzreszta nie tylko chustowa
![]()
Ostatnio edytowane przez marlei ; 28-04-2011 o 19:42
a ja... kurcze... przecież to było tak niedawno... chyba ze szperania w necie jakos sie dowiedzialam... na pewno z jakiejs strony o dzieciach, potem urodzilam i myslalam, ze jeszcze za maly na noszenie... ale ze na rekach czesto to sprobowalam i kupilam zwyklaka na all, a potem dopiero cos lepszego![]()
Mati 2010, Oliwcia 2012, Jula 2014
Ja ze 3 latat temu widziałam dziewczynę z dzieckiem w chuście i mnie to zainteresowało/zdziwiło - spodobało mi się. A potem powiedział mi o chustach mój maz, który nie chce nosići tak mnie wciągneło....
Moje dzieci:
Ania - 2003
Wojtek - 2010
Tak ze 3lata temu widziałam kilka chustowych mam. I postanowiłam sobie, że jak sama zostanę mamą, to też będę nosić![]()
Marysia16.09.2010, (*)2011,Ryś
2.09.2019, Helenka
7.05.2021
Przeglądałam w ciąży wszystkie dzieciowe fora na gazecie, trafłam na Kawałek Szmaty i weszłam na jego galerię. Przez parę godzin nie mogłam się oderwać od zdjęć zachustowanych dzieci, zauroczyły mnie, ale wiązania wydawały mi się straaasznie skomplikowane. Wtedy na zdjęciach zobaczyłam niewidzianą chyba z 8 lat znajomą z czasów nastoletnich, która prezentowała, jak zachustować dwoje dzieci. Hanti to była. Ośmieliło mnie to, wiązała się znana mi osoba, a nie anonimowa twarz z netu. To może i mi się uda? W którymś kolejnym wpisie dała link do tego forum i ...wsiąkłam.
Też zaczęłam od Kawałka szmaty.. a potem to już prosta droga tutaj![]()
Ala była absolutnie nieodkładalna, non stop wisiała na mnie. Na necie buszowałam wtedy non stop, to trafiłam na jakieś strony chustowe i zachwyciłam się ideą. Plus płyta z Zawitkowskim "Co nieco o rozwoju dziecka". On tam pokazywał chustę, jakąś taką kieszonkę.
Cóż z tego, jeżeli wiązanej się bałam, ze nie dam rady, nie będę umiała sobie z tym poradzić- nabyłam takie cudo oto:
http://www.chusty.info/forum/showthr...&p=1181737#top
Przypominało to ustrojstwo, które Zawitkowski polecał, a wydawało się proste w obsłudze. Niewypał absolutny, myśl o chustowaniu porzuciłam, ale to długa historia, wyżyję się na bangli.
Pio miał więcej szczęścia, bo na miejscowym forum internetowym znalazłam Klarę i gingerr.
Dzięki Paniom znów się zachęciłam, a by los ewidentnie wykazał, że sprzyja planowi, okazało się, że wszystkie mieszkamy obok siebie!
Pierwszym zakupem dla nienarodzonego jeszcze Pio była Nati (ale już o tym pisałam, jak się tu witałam...)
a ja pamiętamjeszcze przed ciążą (od razu wiedziałam, że też tak chcę) od forumowej ifinoe, za co jej jestem dozgonnie wdzięczna
![]()
Mama Zosi (XII.2008), Drobinki [*] i Maksa (V.2012)
Pochłonęło mnie życie,
więc w wirtualnym niebycie
pozostaję do odwołania.
wiem od poczatku pierwszej ciazy - skad: nie pomne, ale bylo to dosc oczywiste 4 me, ze tak to sie robi, to byl poczatek 2006 roku
Kiedy byłam w ciąży, szukałam w internecie położnej do przyjęcia porodu domowego. Trafiłam na stronę mojej szkoły rodzenia i tam było o chustach![]()
Dobroszka - 10 styczeń 2009
Bartosz - 02 grudzień 2013
Mama Stasia (28 II 2009) i Franka (7 III 2011) i Łusi (22 VI 2013) i Józia (15 VIII 2015)
Mój blog: "Ania tworzy" - zapraszam!!!
3 lata temu w Warszawie na Manifie było kilka dziewczyn z dziećmi w chustach. Spodobała mi się ta idea, ale ja głupia nie wzięłam żadnej od nich ulotki. Efekt - jak w końcu 1,5 roku później rodziłam synka, byłam w tym temacie "zielona". Na forum trafiłam dopiero kilka miesięcy po porodzie, ale w poszukiwaniu pieluszek. Gdybym wiedziała wcześniej, nie wpakowałabym się w dziwną torbę-nosidło i chustę elastyczną, tylko od początku zaczęłabym od tkanej.
Olik, dotarła do Ciebie IB?
ja właściwie nie pamiętam jak to było
na pewno jeszcze w ciąży, robiłam wyprawkę pieluch wielo a że to tematy powiązane trafiłam i na chusty![]()