i my pozdrawiamy
nas to zawsze wszędzie pełno
na giełdzie widziałam jeszcze zachustowanego tatę, w tkanej zieleni, ucieszyłam się, ale tylko do momentu, aż się odwrócił,
miał zamotanego 2x, a w nim dziecko przodem do świata,
niestety, byl za daleko bo bym podeszła
widziałam tez jeszcze jednego tate-nosiciela, tez z dzieciaczkiem przodem i to w wisiadle
niestety, tez był za daleko
mój małż się smieje, że zawsze gdzies wypatrze
Ciebie mój minął i nawet nie zauważył, musiałam mu dokłądnie wskazac
spotkanie by sie przydało, ale pewnie dopiero jak upały minął, bo teraz to my siedzimy wieczorami przed blokiem w cieniu i rzadko wypuszczamy sie dalej




Mamuchap pozdrawiam!
Odpowiedz z cytatem