fotki, film, wszystko super!
I ja się podzielę swoimi, tylko bateria mi się naładuje

gouraanga, Mi Damian odpłynął o 18 tej. Stwierdził, że chce pod kocyk, wtulił się, i zasnął na noc już. POtem tylko go przeniosłam do jego łóżka, rozebrałam tyle o ile.

A Milenka gorączkuje nadal. Tez spała jak suseł. A jak nie spała, to jęczała i łapała się za dziąślaki...
Nawet miałam dzisiaj jechać do przychodni ale nasz lekarz na urlopie, przyjmuje druga, ale już widzę te tłumy... no i bez sensu coś przywieść z gratisie