
Zamieszczone przez
Wika
ja do tej pory z dwójką to raczej hania na nogach, marta w wózku, ale zawsze się bałam czy w ogóle wsiądę, bo jest taki ścisk, ze wózek ledwo wchodzi. Kusiło mnie w chuście, ale jakoś tak mi się kojarzy czy w instrukcjach (np.Nati) pisze, zeby nie jechać autobusem z dzieckiem w chuście na plecach, bo to niebezpieczne! Kojarzycie coś takiego? Jeździcie z nimi na plecach? Jak wtedy siąść? Jak siadam gdziekolwiek z martą w chuście, to ona od razu zaczyna wierzgać, wyginać się itd.